Kierowca nie był pod wpływem alkoholu.
Kierowca nie był pod wpływem alkoholu. Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło 1 listopada na wjeździe do Zakopanego. Kierowca wjechał do miasta z prędkością 140 km/h. Tam zatrzymała go policja. 35-latek ma zostać dziś przesłuchany.

REKLAMA
Pościg za mężczyzną rozpoczął się w Białym Dunajcu, gdzie kierowca, poruszający się samochodem na zagranicznych tablicach rejestracyjnych, nie zatrzymał się do kontroli policji. Kolejny patrol próbował zatrzymać pojazd przy stacji benzynowej w dzielnicy Ustup. Tam funkcjonariusze oddali strzały ostrzegawcze, które również zostały zlekceważone przez drogowego pirata.
Ostatecznie samochód uderzył w inne auto i zatrzymał się przy płocie. Okazało się, że pojazdem podróżowała 25-letnia Ukrainka i 35-letni kierowca. Po zatrzymaniu policja sprawdzała czy byli pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. 
Rzecznik zakopiańskiej policji poinformował, że jeszcze w sobotę właściciel auta zostanie przesłuchany. – Będziemy się starali ustalić okoliczności i to, co było przyczyną jego zachowania. Badanie policyjnym alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Pobrana zostala mu jednak krew do badań – powiedział Roman Wieczorek.  
źródło: RMF FM