
Pani Aneta, rowerzystka, którą Artur Zawisza potrącił samochodem, jest już po operacji. Lekarze podali, że stan jej kolana okazał się gorszy niż wcześniej oceniano na podstawie zdjęć i badań. Leczenie i rehabilitacja mają potrwać kolejne miesiące.
REKLAMA
Operacja pracowniczki Biura Bezpieczeństwa Narodowego trwała cztery godziny. Po otwarciu jej kolana okazało się, że stan faktyczny jest gorszy niż wcześniej oceniali lekarze. Jedno z cięć operacyjnych ma ponad 30 centymetrów długości. Kobieta ma też złamany bark. Przyjmuje obecnie silne leki przeciwbólowe, a leczenie i rehabilitacja mają potrwać co najmniej kilka miesięcy.
Po zdjęciu gipsu ma zostać założona proteza i wtedy dopiero będzie możliwa rehabilitacja. Na razie pani Aneta nie będzie mogła poruszać się samodzielnie, nawet przy pomocy kul, z uwagi na uszkodzony bark. Jeszcze w poniedziałek ma opuścić szpital.
Były poseł PiS Artur Zawisza potrącił kobietę na rowerze na warszawskim Mokotowie, na skrzyżowaniu ulic Beethovena i Sobieskiego. Polityk, którego zatrzymała policja, nie miał prawa jazdy, bo trzy lata wcześniej je utracił. W 2016 r. w Starej Hucie został przyłapany na jeździe po pijanemu. W styczniu 2019 roku uprawomocnił się wyrok o zakazie prowadzenia przez niego pojazdów.
źródło: RMF FM
