
Premier w końcu zabrał głos w sprawie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Morawiecki w rozmowie z PAP zapowiedział, że polska strona przeanalizuje ten wyrok – i w zasadzie niewiele więcej.
REKLAMA
Szef rządu powtórzył w zasadzie to, o czym strona rządowa mówiła tuż po ogłoszeniu wyroku. Według niego wyrok dotyczy "stanu historycznego, bo odpowiednia ustawa została zmieniona ponad rok temu". – Dokładnie przeanalizujemy ten wyrok i jego potencjalne skutki – powiedział Morawiecki w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
– Polskie sądownictwo nadal wymaga bardzo głębokiej reformy, będziemy kontynuować te reformy, tak aby były one zrozumiane przez naszych partnerów w UE, ale przede wszystkim, aby nasze sądy w końcu zaczęły sprawnie działać – dodał premier.
Unijny Trybunał Sprawiedliwości we wtorek stwierdził, że Polska złamała prawo unijne ws. przechodzenia sędziów w stan spoczynku. Wcześniej wiek kobiet i mężczyzn w tej kwestii był równy i wynosił 67 lat.
Tymczasem po zmianach przepisy stanowiły, że wiek przejścia w stan spoczynku dla sędziów sądów powszechnych, sędziów Sądu Najwyższego i prokuratorów wynosi do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Takie rozwiązanie uznano za dyskryminujące.
Ponadto według Komisji Europejskiej regulacje, które przyznawały ministrowi sprawiedliwości prawo decydowania o tym, czy sędzia będzie miał przedłużoną możliwość orzekania, naruszały gwarancje niezależności sędziowskiej.
źródło: wp.pl
