O tym cyklu mówi się, że to polska "Gra o tron". Za nami premiera kolejnej części piastowskiej sagi

"Odrodzone królestwo", bestsellerowy cykl powieści historyczno-fantastycznych Elżbiety Cherezińskiej, doczekał się czwartego tomu pt. "Wojenna korona"
"Odrodzone królestwo", bestsellerowy cykl powieści historyczno-fantastycznych Elżbiety Cherezińskiej, doczekał się czwartego tomu pt. "Wojenna korona" Materiały prasowe / Wydawnictwo Zysk i S-ka
Elżbieta Cherezińska. Wszyscy pasjonaci polskiej historii powinni zapamiętać to imię i nazwisko. Mowa tu bowiem o autorce, która swoją imponującą twórczością doprowadziła do ożywienia gatunku powieści historycznych w Polsce. Niedawno odbyła się premiera jej książki "Wojenna korona". To już czwarty tom historyczno-fantastycznej sagi "Odrodzone Królestwo".


Bestsellerowy cykl Elżbiety Cherezińskiej określa się często mianem osadzonej w polskich realiach "Gry o tron". Powieściopisarska opowiada w nim historię Polski i dynastii Piastów na przełomie XIII i XIV wieku – w okresie Wielkiego Rozbicia, a następnie rządów króla Władysława Łokietka, który swoją determinacją doprowadził do zjednoczenia polskiego państwa.

Dotychczas w napisanej z rozmachem serii, której akcja rozpoczęła się w 1272 roku, ukazały się "Korona śniegu i krwi", "Niewidzialna korona" i "Płomienna korona". Na stronach najnowszego tomu "Wojenna korona" autorka przedstawia czytelnikom historię piastowskiej dynastii w latach 1320-1327, gdy na skroniach Władysława Łokietka spoczęła polska korona.
Świeżo upieczony król, mający już na karku 60 lat, nie będzie miał jednak łatwej przeprawy na początku swoich rządów. Zewsząd czyhają wrogowie, którzy rosną w siłę. Na poważnego gracza wyrasta Jan Luksemburski, król Czech, który rości sobie pretensje do polskiego tronu. Sen z powiek spędzają słynący z podstępnych intryg krzyżacy, a także waleczni poganie.

Trzymając się pieczołowicie ram historycznych, twórczyni "Odrodzonego Królestwa" po raz kolejny opowiada niesamowitą historię w świecie średniowiecznych władców, rycerzy i dam. Wszędzie tam, gdzie wielka polityka prowadzona na królewskich/książęcych dworach przeplata się ze zbrojnymi wyprawami, zakulisowymi spiskami i zamachami oraz rozgrywkami w alkowie.


Przywiązanie do historycznych faktów oraz budujących wiarygodność detali nie przeszkadza autorce w kreowaniu barwnej fikcji literackiej. Czyni to, wplatając do fabuły nadprzyrodzone wątki i fantastyczne postacie. Dzięki takim figurom jak kapłanki Starszej Krwi, wojownicy Trzygłowa czy zaklęty w smoka Michał Zaremba jej świat jawi się jak kraina rodem z fantasy.
Elżbieta Cherezińska
Fragment książki "Wojenna korona" z cyklu "Odrodzone królestwo", Wydawnictwo Zysk i S-ka

Jemiole ugięły się kolana. Zaremba był smokiem. Miał na sobie skórzany kaftan i takież spodnie, na stopach buty, ale jego dłonie, twarz i czaszkę pokrywały łuski. [...] To były piękne wielobarwne rogowe płytki układające się we wzór misterny jak u węża. Zaremba był majestatyczny. Z trudem oderwała od niego wzrok.

W swojej najnowszej powieści Elżbieta Cherezińska najwięcej miejsca poświęca oczywiście zantagonizowanych królom, zestawiając ze sobą Władysława Łokietka i Jana Luksemburskiego. Na pozór to całkowite przeciwieństwa – stary król-młody król, faktyczny król Polski-tytularny król Polski, domator-podróżnik, ale obu łączy zarówno mądrość, jak i wytrwałość.
Na szczególną uwagę zasługują świetnie sportretowane postaci kobiece, których wpływ na bieg wydarzeń bywa na lekcjach historii niedoceniany. W uniwersum "Odrodzonego Królestwa" kobiety, tak chrześcijanki (królowa Jadwiga, bis regina Rikissa), jak i poganki (Jemioła), są silne i charakterne – nie raz udowadniają, że są szyją, która kręci głową, nawet gdy ta nosi koronę.
Elżbieta Cherezińska
Fragment książki "Wojenna korona" z cyklu "Odrodzone królestwo", Wydawnictwo Zysk i S-ka

Podeszła do siedzącego na stołku Władka. Był zgarbiony, przybity. Siwe włosy wchodziły mu do oczu. Odsunęła mu je z czoła. — Zatem wysłuchajmy go, Władysławie — powiedziała. — Nie po to przyjęliśmy na skronie korony, by było nam w życiu lżej. Ślubowaliśmy służyć, póki sił starczy. Chodź, mężu — podała mu ramię.

Fascynującymi bohaterami na stronach "Wojennej korony" okazują się też... rycerze zakonu krzyżackiego. Oczywiście, tak jak u Sienkiewicza, knują, mataczą, nadstawiają ucha i wbijają nóż w plecy, ale bynajmniej nie są jednowymiarowymi czarnymi charakterami, których czytelnik winien potępić i znienawidzić. Wśród nich wyróżnia się komtur Zyghard von Schwarzburg.

Widać, że pomysłodawczynię "Odrodzonego Królestwa" fascynują przede wszystkim ludzie i kierujące nimi motywy. Choć powieść eksploruje czasy, gdzie władzę zdobywało się "ogniem i mieczem", co godne podziwu, nie epatuje zbytnio krwawymi scenami. Oczywiście nie stroni całkowicie od przemocy czy seksu, o czym świadczy np. scena gwałtu, jakiego na śpiącym królewiczu Kazimierzu (tak, tym Wielkim) dokonuje kobieta – jedna z tzw. zielonych sióstr.
Elżbieta Cherezińska.
Fragment książki "Wojenna korona" z cyklu "Odrodzone królestwo", Wydawnictwo Zysk i S-ka

Tego nie trzeba się uczyć — mruknęła w myślach Wierzbka. — To się wie. Planowała tę noc dziesiątki razy, wyobraźnia podsuwała jej najbardziej wyuzdane pomysły, co mu zrobi i jak. Ale teraz wystarczyło, że wsunęła dłoń pomiędzy jego uda i zrozumiała, że tu nie ma czasu na lubieżne zabawy. Najjaśniejszy królewicz chrapał jak syn drwala.

Do lektury "Wojennej korony" należy podejść z atencją i na dodatek sporym zapasem czasu. To nie jest bowiem książka, którą można ot tak sobie "pochłonąć" w jeden czy dwa wieczory. Liczącą ponad 600 stron powieść autorka zaludniła iście gigantycznym korowodem postaci z Polski, Czech, Niemiec, Francji, Litwy, Węgier i Rusi, tworzących rozbudowaną sieć powiązań.
Swoją drogą, należy zdjąć czapki z głów przed Elżbietą Cherezińską, która musiała wykazać się niesamowitą koncentracją i wyśmienitą pamięcią przy pisaniu historii, przez którą przewijają się dziesiątki, jeśli nie setki osób. Z drugiej strony w tym gąszczu można się nieco pogubić, ale wiedzę o tym "kto z kim" pomagają odświeżyć zamieszczone na końcu książki drzewka rodowe.
Na koniec ciekawostka – początkowo "Wojenna korona" miała w ogóle nie powstać, gdyż pisarka planowała zakończyć cykl na trylogii sceną uroczystej koronacji Władysława. Całe szczęście zmieniła zdanie i teraz pracuje nad jeszcze piątym tomem, który zwieńczy losy wielkiego małego króla Polski. Najnowsza powieść jej autorstwa czeka w księgarniach od 29 października.

Artykuł powstał we współpracy z Wydawnictwem Zysk i S-ka

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Renault 0 0Jazda w tym aucie to czysta przyjemność. Rodzina będzie zachwycona
Brita 0 0Co powinno pić dziecko? Dobrą wodę znajdziesz nie tylko na sklepowych półkach
TYLKO W NATEMAT 0 0PiS przystąpił do realizacji obietnic, czyli dlaczego Polacy będą zarabiali mniej
0 0Tak PiS załata budżet. W styczniu ceny alkoholu i papierosów pójdą w górę!