Ostatnie minuty przed meczem z Izraelem.
Ostatnie minuty przed meczem z Izraelem. Fot. Twitter.com / Łączy nas piłka

"Fajny ten skład. Taki nie za mocny" – to jeden z komentarzy na profilu "Łączy nas piłka", gdy poznaliśmy jedenastkę na mecz z Izraelem. Kibice są mocno zdumieni, bo po raz pierwszy od niepamiętnych czasów w składzie wyjściowym nie będzie Roberta Lewandowskiego.

REKLAMA
"Gdzie nasz kapitan" – dopytują na Twitterze kibice. Trener Jerzy Brzęczek ogłosił skład wyjściowy na mecz Izrael-Polska, który zacznie się o godz. 20.45.
Tym razem z opaską kapitana wystąpi Kamil Glik. Robert Lewandowski bowiem zasiądzie na ławce rezerwowych po raz pierwszy od niepamiętnych czasów (no, powiedzmy – ostatni raz tak było, gdy graliśmy w 2013 r. z San Marino, wtedy jednak Lewandowski miał drobny uraz).
Brak Lewandowskiego w składzie podstawowym to nie jedyne zaskoczenie. Na murawę nie wybiegnie też, przynajmniej od razu, Kamil Grosicki.
Emocje sportowe przed tym meczem są nie aż tak duże – wiadomo, że polska reprezentacja awans do Euro 2020 ma już zapewniony. Obecne są natomiast inne emocje – na parę godzin przed meczem gazeta "The Jerusalem Post" poinformowała o rzekomych planach palestyńskich dżihadystów, aby w trakcie meczu dokonać ataku rakietowego. Po pewnym czasie dziennik usunął tę publikację.