Erika Steinbach
Erika Steinbach Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta

"Niemcy zostali wypędzeni na skutek narodowosocjalistycznej polityki, jej zbrodni i rozpoczętej okrutnej wojny" – taka myśl przewodnia będzie towarzyszyć muzeum, które powstanie w Berlinie. Placówka na zawsze zakończy polsko - niemieckie spory przez lata podsycane przez Erikę Steinbach?

REKLAMA

Między Polską a Niemcami od lat trwa spór wokół powojennych wysiedleń Niemców. Właśnie zapadły decyzje, które wreszcie go zakończą? W Berlinie powstaje muzeum historii wysiedleń. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", przygotowując otwarcie placówki, jej kuratorzy przyznają, że do powojennych przesiedleń nie doszłoby, gdyby nie działalność III Rzeszy.

"Niemcy zostali wypędzeni na skutek narodowo-socjalistycznej polityki, jej zbrodni i rozpoczętej okrutnej wojny" – można przeczytać we wstępie do założeń muzeum, opracowanym przez radę fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie". Autorzy dokumentu zaznaczają co prawda, że wcześniejsze zbrodnie (III Rzeszy) nie mogą uzasadniać kolejnych (przesiedlenia), ale przyznają, że nie można relatywizować niemieckiej odpowiedzialności za wojnę.

Muzeum, które powstanie w Berlinie może wytrącić z ręki broń osobom, które – jak szefowa niemieckiego Związku Wypędzonych Erika Steinbach – domagały się ukarania Polski za wysiedlenia Niemców po wojnie. Działaczka od lat żąda także, by w Niemczech powstało Centrum Przeciwko Wypędzeniom, placówka, która upamiętni niemieckie krzywdy.