
Dagmara Gierasimuk miała zostać minister sportu. Takie doniesienia pojawiły się w środę na Twitterze dziennikarza Krzysztofa Stanowskiego. Tymczasem - równie szybko jak kandydatura prezes Polskiego Związku Biathlonu się pojawiła - okazało się, że nic z tego.
REKLAMA
Gerasimuk jest doktorem nauk o kulturze fizycznej, menedżerem sportu, starszym wykładowcą w AWF w Katowicach, trenerem I klasy w biathlonie oraz sędzią tej dyscypliny sportu. Szybko jednak zdementowała doniesienia na Twitterze. Dagmara Gerasimuk przyznała, że propozycja rzeczywiście się pojawiła, ale nie ma w planach objęcia tej funkcji.
Z racji tego, że PiS-owi aż do zaprzysiężenia rządu nie udało się wybrać ministra sportu, tymczasowym szefem resortu został... premier Mateusz Morawiecki. To stanowisko było niczym gorący kartofel. Stało się bowiem elementem politycznego targu i proponowano je senatorom Koalicji Obywatelskiej.
Tak kuszony miał być między innymi senator Robert Dowhan z Koalicji Obywatelskiej, ale szybko zdementował plotki o tym, że zostanie szefem resortu sportu.
