Posłowie w Sejmie podczas debaty o Amber Gold
Posłowie w Sejmie podczas debaty o Amber Gold Fot. Sławomir Kamiński / AG

Tysiące oszukanych klientów Amber Gold, to nie mało. Nadal czwartkowa debata w Sejmie była rekordowo długa. Dyskusja, pytania, odpowiedzi trwały 16 godzin, a głosowania skończyły się dopiero w okolicach północy. Mogłoby to wszystko trwać znacznie krócej, gdyby nie "stado grafomanów", jak Tomasz Lis nazwał w TOK FM większość posłów. I wezwał, by Sejm zmniejszyć do 150 przedstawicieli ludu.

REKLAMA
Tomasz Lis mówił w TOK FM, że większość posłów nie była w stanie "zwerbalizować myśli". Jego zdaniem dramat zaczął się po głównych wystąpieniach klubowych. Przemówić chcieli prawie wszyscy, ale do powiedzenia coś interesującego nie miał prawie nikt.
Tomasz Lis wezwał do ograniczenia liczby posłów do 150. Na co Jacek Żakowski odpowiedział, że to może nie być dobry sposób. Z posłami może być jak z polskimi olimpijczykami: gdy wyśle się więcej na zawody, jest szansa, że komuś się uda. Gdy do Sejmu wysyłamy 460, to szansa że znajdzie się wśród nich paru niezłych jest większa, niż gdy wyślemy 230.
Co Wy na to? Oglądaliście czwartkową debatę? Macie jakieś uwagi? Czy Sejm należy [Waszym zdaniem] zmniejszyć, by ograniczyć paplaninę na Wiejskiej.