
Reklama.
"Zamieszczony post satyryczny z 15.11.2019 na Facebooku i Twitter został dzisiaj usunięty, mogący sugerować nieprawdziwe informacje o Panu Tomaszu Grodzkim, dlatego skierowałem sprawę do CBA o sprawdzenie informacji w celu uniknięcia pomówień" – napisał na Twitterze Karol Guzikiewicz.
Guzikiewicz w usuniętym wpisie sugerował, że marszałek Senatu Tomasz Grodzki przyjmuje łapówki, czemu pomawiany stanowczo zaprzeczał. Co ciekawe, oświadczenie radnego PiS również szybko zniknęło z jego Twittera. Być może i to oświadczenie było tylko żartem radnego PiS.
Chociaż prawdą jest, że 27 listopada złożył on do Centralnego Biura Antykorupcyjnego zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez marszałka Senatu.
Chociaż prawdą jest, że 27 listopada złożył on do Centralnego Biura Antykorupcyjnego zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez marszałka Senatu.
Przypomnijmy, że Guzikiewicz jest znany w Gdańsku z niechęci do obecnej parlamentarnej opozycji i do lokalnych władz. To on stał się twarzą sporu między miastem a wojewodą pomorskim o plac przed ECS. Chodziło o to, że "Solidarność" dostała wyłączność do zorganizowania w tym miejscu obchodów 4 czerwca, na co nie mogła się zgodzić prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.