Sejm. Debata dotycząca sprawy Amber Gold
Sejm. Debata dotycząca sprawy Amber Gold fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

"Politycy zajmują się błahymi problemami, a dziennikarze skupiają się na tanich sensacjach" – tak, w skrócie, opisał dziś polską rzeczywistość Zbigniew Hołdys. I choć jego obraz brzmi katastroficznie, muzyk przyznaje, że paradoksalnie może być dobrą wróżbą. "Sejm intelektualnego bagna" to cena, którą płacimy za wolność?

REKLAMA
"Przez całe moje życie Polska jest chora, dławiona przez arogancję polityków, ich kompromitującą głupotę, brak wyobraźni, niemożność uwolnienia od wrednej mentalności, zasiania pośród nas życzliwości i poczucia prawdziwej, cywilizacyjnej wolności. Mamy polityków kretynów, Sejm intelektualnego bagna [...]. Jesteśmy karmieni pogardą, kłamstwem i padliną sensacji" – napisał dziś na Twitterze Zbigniew Hołdys. Ostry wpis wydaje się diagnozą upadającego państwa.
Ale czy tak jest naprawdę? Może – jak przyznaje później Hołdys – musimy to znosić, ale w gruncie rzeczy to dobrze o nas świadczy? Bo tylko w wolnym kraju takie rzeczy są możliwe?
"Jedna wartość nam zostaje: od 67 lat nie było w Polsce wojny" – pisze Hołdys.
Zgadzacie się? [Waszym zdaniem] słabość polskich polityków to dowód na to, że po prostu nie potrzeba dziś silnych? A może wręcz przeciwnie – po tylu latach pokoju straciliśmy czujność i nic dobrego z tego dla Polski nie wyniknie?
Zapraszamy do dyskusji.