Donald Tusk przez lata ma odzyskiwać pozycję w polskiej polityce.
Donald Tusk przez lata ma odzyskiwać pozycję w polskiej polityce. Fot. Bartosz Bańka / Agencja Gazeta

Donald Tusk nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w polskiej polityce. Z ustaleń "Wprost" wynika, że były premier chce odzyskać wpływy w Platformie Obywatelskiej i zbliżyć się do PSL.

REKLAMA
"Wprost" informuje, że Donald Tusk widzi swoją szansę w tym, że Grzegorz Schetyna słabnie w PO. I chciałby obecnego szefa partii usunąć ze stanowiska. "Jak pojawi się kolejna fala i zacznie słabnąć PiS, to Tusk może zawalczyć o prezydenturę w 2025 r." – opisuje tygodnik.
Były szef Rady Europejskiej podobno nie chce działać szybko. Proces odzyskiwania znaczenia w polskiej polityce zamierza rozłożyć na lata. Rozmówcy "Wprost" twierdzą, że Tusk już teraz krytykuje politykę socjalną PiS, bo jest "mądrzejszy niż Schetyna". Podobno były premier spodziewa się, że od 2021 do 2023 r. obóz władzy będzie się wycofywał z wprowadzanych obecnie programów.
Z informacji gazety wynika też, że wspieranie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w wyborach prezydenckich nie jest priorytetem dla Tuska.
Dodajmy, że Tusk w ostatnim czasie coraz częściej krytykuje publicznie PiS, jak i zachowania samego Jarosława Kaczyńskiego. Były premier ostrzegał, że budżet nie jest z gumy i przypominał o konieczności obrony niezależnych sądów. O prezesie PiS mówił choćby, że "w sposób obsesyjny nie znosi niezależnych bytów wokół siebie: czy to wolne media, wolne sądy, nie mówiąc o opozycji".
źródło: "Wprost"