
Andrzej Duda od dłuższego czasu jest pod ostrzałem. Najpierw za niezabranie głosu, kiedy Polskę zaczęli oskarżać Rosjanie z Władimirem Putinem na czele, a teraz za milczenie podczas kryzysu amerykańsko-irańskiego. W rozmowie na antenie Radia Zet jego rzecznik Błażej Spychalski nie chciał odpowiedzieć, gdzie jest prezydent. I brutalnie szczerze wyjaśnił, dlaczego nie została zwołana Rada Bezpieczeństwa Narodowego.
REKLAMA
Joanna Komolka już na dzień dobry zapytała Spychalskiego o to, o czym mówi opozycja, i z czego drwią w dużej mierze internauci. A mianowicie czy prezydent wciąż odpoczywa w górach.
– Pan prezydent jest w ciągłym kontakcie z naszymi służbami dyplomatycznymi, rozumiem, że nawiązuje pani do tych wydarzeń bliskowschodnich, które mają miejsce – odpowiedział wymijająco Spychalski.
Dziennikarka drążyła jednak temat nieobecności Dudy podczas tak ważnych wydarzeń na świecie. Odniosła się też do oskarżeń opozycji. – A ja chciałbym, żeby opozycja w Polsce podchodziła do tych spraw rozważnie, poważnie i z należytym szacunkiem i delikatnością, bo proszę pamiętać, że te sprawy to są naprawdę delikatne sprawy, i nie próbowała wykorzystać tych trudnych rzeczy, w których dzisiaj Polska uczestniczy, do swoich rozgrywek na polu krajowym. Proszę pamiętać: to nie jest czas kampanii wyborczej – stwierdził Spychalski.
Wyjaśniło się także, dlaczego nie została zwołana Rada Bezpieczeństwa Narodowego. I trzeba przyznać, że odpowiedź nie świadczy najlepiej o prezydencie. Wygląda na to, że głowa państwa... sama najlepiej wszystko wie.
– Otóż jest to ciało doradczo-konsultacyjne prezydenta RP. Gdyby pan prezydent oczekiwał konsultacji, doradztwa w jakimś szerszym zakresie, niż to ma dzisiaj miejsce, to Radę Bezpieczeństwa Narodowego by zwołał, ale ponieważ pan prezydent nie oczekuje takich decyzji dzisiaj, no to nie zwołuje Rady Bezpieczeństwa – powiedział Spychalski.
Przypomnijmy, że na Bliskim Wschodzie nadal jest bardzo gorąco. Dzisiaj odbył się pogrzeb generała Kassema Sulejmaniego, który przyciągnął tysiące osób. Rosną nastroje antyamerykańskie, a sam Trump uważa, że zamach na Sulejmaniego był niezbędny, aby zapobiec wojnie.
źródło: Radio Zet
