Jarosław Gowin wyjaśnia, że brak alternatywy dla lidera to słabość każdej partii.
Jarosław Gowin wyjaśnia, że brak alternatywy dla lidera to słabość każdej partii. Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Afera taśmowa, afera Amber Gold i spadające poparcie dla rządu. W takim otoczeniu premier Tusk wchodzi w nowy, jesienny sezon polityczny. Mimo zarzucanej ostatnio Tuskowi słabości, konserwatywny Jarosław Gowin zapewnia, że w PO nikt nie myśli o zmianie lidera, a on sam jest jedynie skrzydłowym, który kapitanem w Platformie nigdy nie będzie.

REKLAMA
– Nie mam wrażenia, że Donald Tusk się znudził. Miałem nawet poczucie, że podczas sejmowej debaty w sprawie Amber Gold premier góruje nad resztą polityków - tak minister sprawiedliwości odpowiadał na antenie RMF FM na pytanie Konrada Piaseckiego o to, czy szef PO znudził się wyborcom.
Jednocześnie zapewnił, że nie ma możliwości zmiany u steru Platformy, ani tym bardziej rządu. – Nie tylko nie widzę możliwości, ale i alternatywy, żebyśmy mieli zmieniać swojego lidera. I to wcale nie jest lizusostwo, ale raczej przejaw słabości w partii skoro takiej alternatywy nie ma - tłumaczy Jarosław Gowin.

Gowin kompromituje premiera CZYTAJ WIĘCEJ


Konrad Piasecki dopytywał czy jego rozmówca widzi siebie jako taką alternatywę. Gowin, znany z niejednokrotnej różnicy zdań z kolegami z partii wyjaśniał, że jego konserwatywne poglądy sytuują go wyraźnie na prawym skrzydle Platformy. – A skrzydłowy nigdy nie będzie kapitanem - mówi.
Dziennikarz zauważył, że ewentualną zmianę na fotelu lidera Gowin mógłby przeprowadzić wspólnie z Grzegorzem Schetyną. Minister Sprawiedliwości zapewnił jednak, że takiej możliwości nie ma. – Grzegorz Schetyna w tej kadencji obiera bardzo zdecydowane poglądy, która ja uważam za lewicowe. Trudno żebyśmy współpracowali, na pewno lepiej to wyglądało w poprzedniej kadencji - wyjaśniał.

Żałosny, przerażający Tusk CZYTAJ WIĘCEJ


Nie wiadomo jednak, jaki powstałby scenariusz, gdyby poglądy Schetyny uległy zmianie. Szef resortu sprawiedliwości dodał, że ministrowie skupiają się na ochronie wodza i z definicji są "zderzakami".