
Sebastian Kaleta oraz Piotr Müller wypowiedzieli się w imieniu PiS na temat wniosku KE do TSUE ws. Izby Dyscyplinarnej Sadu Najwyższego. Zanim jednak młodzi politycy zabrali głos, doszło do kuriozalnej sytuacji, którą zarejestrowały kamery TVN24. Wiceminister sprawiedliwości wyraził swoje obiekcje dotyczące tła konferencji prasowej.
REKLAMA
Decyzja Komisji Europejskiej ws. Izby Dyscyplinarnej Sadu Najwyższego spadła na Prawo i Sprawiedliwość jak grom z jasnego nieba. Dlatego też konferencję z udziałem wiceministra sprawiedliwości Sebastiana Kalety oraz rzecznika rządu Piotra Müllera zorganizowano na szybko w budynku Senatu, gdyż 30-letni wiceminister brał udział w debacie senackiej na temat tzw. "ustawy kagańcowej".
Kiedy ustawiano obu polityków "dobrej zmiany" przed kamerami, Kaleta zwrócił uwagę na jeden, istotny dla niego szczegół. – Możemy tam (stanąć - red.), na tle flag. Tylko, żeby nie było loga Senatu. Możemy mówić, ale nie na tle Senatu – instruował dziennikarzy wiceminister sprawiedliwości. Jego słowa zarejestrowały przez przypadek kamery m. in. TVN24.
Sama konferencja też nie wypadła za dobrze obu politykom. Müller po raz kolejny powtórzył, że traktaty unijne nie mają wpływu na polskie prawodawstwo, co nie do końca jest poprawne. Z kolei Kaleta ponowił swoje zgrane argumenty, w których zmiany w sądownictwie PiS porównuje do przepisów rzekomo występujących w innych krajach UE.
źródło: TVN24