
Prawo i Sprawiedliwość na zeszłoroczną kampanię przed wyborami parlamentarnymi przeznaczyło 30,03 mln zł. Tak wynika z danych, które opublikował serwis internetowy "Polityki". Najbardziej kosztowna była konwencja partii w Lublinie. Niemało poszło też na ochronę Jarosława Kaczyńskiego.
REKLAMA
Najwięcej Prawo i Sprawiedliwość wydało na ekspozycję plakatów i spotów wyborczych – 12 mln 406 tys. zł. Do tego trzeba dołożyć koszty produkcji tych materiałów: 8 mln 968 tys. zł. Partia nie oszczędzała też na spotkaniach z wyborcami. Za wynajem sal i nagłośnienie zapłacono 4 mln 746 tys. zł. Najdroższa okazała się konwencja w Lublinie z 7 września 2019 r. Na jej organizację wydano 1 mln 234 tys. zł.
PiS sporo przeznaczyło też na gadżety, które mogliśmy oglądać podczas kampanii. "Polityka" wylicza, że za wydruk 2 tys. sztuk programu wyborczego komitet zapłacił 52 tys. zł, za 3 tys. koszulek kampanijnych – 65 tys., a za 3 tys. "machaczy" z napisem "Dobry czas dla Polski" – 13 tys. zł. Z kolei 200 tys. biało-czerwonych chorągiewek kosztowało 116 tys. zł.
Na tym kosztów nie koniec – na prawników PiS wydało 288 tys. zł, a na ochronę przez dwa miesiące - 150 tys. zł. Jarosława Kaczyńskiego od lat ochrania firma Grom Group. Z zawartej umowy ma wynikać, że podczas spotkań z wyborcami i konwencji prezesowi towarzyszyło "co najmniej czternastu pracowników ochrony".
Przypomnijmy, że w wyborach parlamentarnych w 2019 r. komitet wyborczy PiS uzyskał 43,59 proc. głosów, zdobywając 235 mandatów poselskich. W Senacie komitet otrzymał 48 miejsc.
źródło: "Polityka"
