
Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji jest bardzo obłożona pracą i ma zostać podzielona. Jak donosi "Rzeczpospolita", nową Komisją Petycji miałaby pokierować Lidia Staroń. Kandydatura niezależnej senator budzi wielkie obawy pośród senatorów opozycji.
"Komisja Praw Człowieka jest jedną z najbardziej obciążonych" – tłumaczył w rozmowie z "Rzeczpospolitą" senator niezależny, były prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski. O ile jednak sam podział Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji nie budzi sprzeciwu senatorów, to nie można tego powiedzieć o osobie, która miałaby stanąć na czele Komisji Petycji.
Zdaniem dziennikarzy "Rzeczpospolitej" szefową komisji miałaby zostać Lidia Staroń. Formalnie jest ona, podobnie jak Kwiatkowski oraz Wadim Tyszkiewicz, członkiem Koła Senatorów Niezależnych. W praktyce jednak wiele osób przypisuje jej propisowskie sympatie. – To gest dla mocno rozpychającego się Koła Senatorów Niezależnych – wyjaśnił w rozmowie z gazetą jeden z senatorów Koalicji Obywatelskiej.
"Rzeczpospolita" zauważa, że koło, do którego należy Staroń, ma duże aspiracje i może być języczkiem u wagi w momencie, gdy przewaga opozycji jest tak niewielka. Wielce prawdopodobnym jest więc przekazanie Staroń funkcji szefa komisji, byle tylko krucha koalicja zachowała większość w Senacie. Już raz opozycja przegrała głosowanie, gdy troje niezależnych senatorów zagłosowało po myśli PiS.
źródło: rp.pl
