Chłopiec cierpiał na dziecięce porażenie mózgowe.
Chłopiec cierpiał na dziecięce porażenie mózgowe. Fot. Youtube.com

Z powodu szybko rozprzestrzeniającej się epidemii nowego koronawirusa, władze Chin zdecydowały się objąć kwarantanną kilkanaście miast. Jak podają chińskie media, nie żyje niepełnosprawny 17-latek, który przez 6 dni był sam w domu, ponieważ jego tata i brat zostali poddani badaniom na obecność wirusa.

REKLAMA
17-letni Yan Cheng cierpiał na dziecięce porażenie mózgowe, przez które wymagał całodobowej opieki bliskich. Niestety, chłopak zmarł w środę w prowincji Hubei po tym jak jego autystycznego brata i ojca, Yan Xiaowen, przetrzymywano 6 dni pod kwarantanną. Yan Cheng przez prawie tydzień nie jadł ani nie spożywał płynów.
Wiadomo, że tata i jego 11-letni syn podróżowali z Wuhan do Huahe, gdzie mieli celebrować Chiński Nowy Rok. Po trzech dniach ojciec dostał gorączki i został zatrzymany przez lokalne władze.
Według lokalnych gazet Yan Xiaowen bardzo obawiał się tego, że jego długa nieobecność skończy się śmiercią starszego dziecka.
Przypomnijmy, że z powodu wybuchu epidemii koronawirusa 2019-nCoV w Chinach zamknięto aż 16 miast. Bilans ofiar śmiertelnych nowego wirusa wzrósł do 170. W ciągu niecałej doby doszło do śmierci 38 osób.
źródło: "SCMP"