W Chinach zaczyna brakować specjalistycznych maseczek.
W Chinach zaczyna brakować specjalistycznych maseczek. Zrzut ekranu z Facebook.com/kochamhongkong

Szalejący w Chinach koronawirus wywołuje panikę i strach w kolejnych dużych miastach. Tak też jest w Hongkongu, w którym masowo mieszkańcy wykupują produkty żywnościowe oraz środki higieniczne, w tym maseczki. W sieci pojawiło się nagranie, na którym widać, jak przerażeni i zdenerwowani mieszkańcy szturmują drogerię, w której chcą kupić potrzebne im artykuły.

REKLAMA
"Sklep Watsons w dzielnicy Tin Shui Wai. Niektórzy czekali w kolejce od 5 rano by dostać maseczki. Niestety każdy ze sklepów Watsons otrzymał tylko po 20 paczek maseczek. Stąd złość mieszkańców Hongkongu" – napisał na Facebooku internauta, który opublikował nagranie sprzed wspomnianej drogerii.
Na filmie widać, że w opanowaniu rozdrażnionego tłumu pomóc musiała wezwana na miejsce policja. Nie skutkowały słowa pracowników sklepu, którzy na własną rękę próbowali uspokoić klientów czekających przed wejściem.
W wielu miastach w Chinach brakuje specjalistycznych maseczek. Mieszkańcy mogą kupić ich pięć dziennie. Koronawirus cały czas się rozprzestrzenia i rośnie na sile. Bilans ofiar śmiertelnych tego groźnego wirusa wzrósł do 170. W ciągu niecałej doby doszło do śmierci 38 osób. Wszystkie te zgony miały miejsce na terenie Chin. Rośnie także liczba zakażonych ludzi. Teraz mówi się o prawie 8 tys. nosicieli wirusa.