Ministerstwo Sprawiedliwości wydało oświadczenie, które można odebrać jak groźby pod adresem Norwegii.
Ministerstwo Sprawiedliwości wydało oświadczenie, które można odebrać jak groźby pod adresem Norwegii. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało na swojej stronie oświadczenie, które można odebrać jako otwarte groźby pod adresem Norwegii. To odpowiedź na zerwanie współpracy z polskim resortem. Co ciekawe, ministerstwo Zbigniewa Ziobry zarzuciło Norwegii… problemy z praworządnością.

REKLAMA
"Polska również zgłasza uwagi do stanu praworządności w Norwegii. Dotyczy to krytycznej  oceny praktyki norweskich sądów aprobujących odbieranie dzieci biologicznym rodzicom przez norweskie instytucje opiekuńcze (Barnavernet)" – czytamy w oświadczeniu.
Ministerstwo Sprawiedliwości podkreśliło, że w powyższej sprawie ma wsparcie w orzeczeniach wydanych przez EPTCz w Strasburgu a dotyczących właśnie Norwegii
"Bronimy i będziemy bronić polskich dzieci i ich rodziców, gdy łamane będą ich prawa na terenie każdego kraju również Norwegii. Na nasze stanowisko nie wpłynie fakt, że Norweska Administracja Sądów ewentualnie wycofa się ze współpracy" – dodano na końcu.
Przypomnijmy, że Norwegia wycofała się z przekazania Ministerstwu Sprawiedliwości 700 mln koron (292 mln zł) na program wymiaru sprawiedliwości w ramach tzw. funduszy norweskich. Powodem jest wyraz zaniepokojenia stanem praworządności w Polsce.
Decyzję odpowiedzialnego za realizację funduszy norweskich MSZ Norwegii poprzedził wniosek Norweskiej Administracji Sądowej, która pod koniec stycznia stwierdziła, że należy wycofać się ze współpracy z Polską.
Z kolei resort Zbigniewa Ziobry przekonuje, że nie otrzymało oficjalnej informacji o wycofaniu się Norweskiej Administracji Sądów z udziału w programie finansowanym ze środków norweskich.