
Szpitalny Oddział Ratunkowy w Nowym Dworze Mazowieckim przestał funkcjonować. Wszystko przez dyżurującego na nim lekarza, u którego podejrzewa się zakażenie koronawirusem – podaje TVN24. Mężczyzna trafił do szpitala w Warszawie. Wyniki badań na obecność u niego COVID-19 mają być najwcześniej w czwartek rano.
REKLAMA
Według informacji TVN24, SOR w Nowym Dworze Mazowieckim będzie nieczynny przynajmniej do czwartku. Przez ten czas pomieszczenia oddziału przejdą szczegółową dekontaminację i dezynfekcję.
Lekarz, przez którego władze nowodworskiego szpitala podjęły tak radykalny krok, przebywa obecnie w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym w Warszawie. Miał przejść test na obecność grypy, który zakończył się wynikiem negatywnym. Dlatego zdecydowano się go przewieźć na oddział zakaźny, gdyż podejrzewa się, że jest zakażony koronawirusem.
Mężczyzna miał kontakt z wieloma pacjentami. Nie przebywał za granicą. Jest po pięćdziesiątym roku życia. Gorączkę miał odczuwać już rano, ale zbagatelizował objawy i postanowił przyjść do pracy.
Na razie służby medycznie nie zdecydowały się na objęcie kwarantanną wszystkich osób, które miały styczność z lekarzem. Podejmą takie kroki, kiedy wynik na obecność koronawirusa u mężczyzny będzie pozytywny.
31 zakażonych COVID-19 w Polsce
Tymczasem przypadków zakażenia koronawirusem w Polsce przybywa z godziny na godzinę. Jeszcze niedawno donosiliśmy o "zaledwie" dwóch nowych przypadkach w Cieszynie i Łodzi, a tymczasem Ministerstwo Zdrowia właśnie podało, że wykryto wirusa u kolejnych czterech osób: dwóch w Ostródzie, jednej w Poznaniu i jednej w Opolu.źródło: TVN24
