Bernadeta Krynicka po zawieszeniu znów zabrała głos w sprawie chaosu w służbie zdrowia w związku z koronawirusem.
Bernadeta Krynicka ponownie skrytykowała chaos w służbie zdrowia w związku z koronawirusem. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Bernadeta Krynicka bez ogródek opowiedziała o braku przygotowania służby zdrowia do walki z koronawirusem. Była posłanka PiS, która obecnie pracuje w szpitalu w Łomży, włączyła się do walki o to, by nie przekształcać go w szpital zakaźny. Po krytyce stanu przygotowania służby zdrowia została zawieszona w prawach członka PiS. Teraz ponownie odniosła się do sprawy.

REKLAMA
– Jestem przyzwyczajona do niesłusznej krytyki i niezgodnej z prawdą oceny. Prawda nas wyzwoli, kłamstwo zawsze wyjdzie na jaw – powiedziała Bernadeta Krynicka w wywiadzie dla lokalnego serwisu z Łomży, w którym skomentowała ostatnie wydarzenia.
Mimo kary, jaką Krynicka dostała od Jarosława Kaczyńskiego, była parlamentarzystka dalej mówiła w tym samym tonie o chaosie w służbie zdrowia. Zastrzegła jednak, że wypowiada się jedynie o szpitalu w Łomży, a nie sytuacji w całym kraju. Pytała, dlaczego szpitala zakaźnego nie utworzono w Białymstoku, gdzie jest sześć różnych szpitali (to się zmieniło: w Białymstoku w jednoimienny został przemianowany szpital MSWiA - przyp. red.).
Odpowiedziała też na zarzut "wszczynania niepokojów i wywoływania konfliktu". – Moje postępowanie to jest tylko troska o zdrowie i życie mieszkańców miasta i regionu. Życie ludzkie jest bezcenne w każdej sytuacji – powiedziała. Dodała, że jako mieszkanka regionu jest winna ludziom prawdę. – Czy troska o zdrowie ludzi może być oceniana nagannie? – pytała. Zaznaczyła, że chyba już wszyscy powinni przywyknąć do tego, że mówi prawdę i nie boi się tego robić.
Krynicka o koronawirusie
Wcześniej Bernadeta Krynicka w nagraniu na Facebooku przekonywała, że rządowy plan utworzenia szpitala zakaźnego w Łomży w celu opanowania rozprzestrzeniania się koronawirusa to błąd. – Jesteśmy tak nieprzygotowani, że to głowa mała. Nie ma warunków, personel jest nieprzeszkolony – twierdziła. Po wyemitowaniu nagrania została przez Jarosława Kaczyńskiego zawieszona w prawach członka PiS.
Czytaj więcej: