GIS podał nowe statystyki dotyczące zachorowalności na koronawirusa w Polsce.
GIS podał nowe statystyki dotyczące zachorowalności na koronawirusa w Polsce. Fot. Jakub Włodek / Agencja Gazeta

Główny Inspektorat Sanitarny opublikował w mediach społecznościowych wykres, na którym przedstawił zachorowalność na koronawirusa w przeliczeniu na 100 tysięcy osób w poszczególnych województwach. Dość szybko wychwycono mankamenty tego komunikatu.

REKLAMA
"Zapadalność na koronawirusa w Polsce na 100 tys. osób wynosi 17,4. Najwyższe wskaźniki odnotowujemy w województwie mazowieckim - 30,7; dolnośląskim - 24,0; łódzkim - 21,5" – czytamy w komunikacie GIS, który w poniedziałek pojawił się na Twitterze.

Wysoki wskaźnik odnotowano również w województwach: podlaskim (18,8) oraz śląskim (18,7). Najniższy z kolei mają województwa: pomorskie (7,3), lubuskie (7,7), warmińsko-mazurskie (8,6), oraz podkarpackie (10,4).
Niektórzy jednak bardzo szybko zarzucili GIS, że bezcelowo żongluje danymi. Jedna z osób w komentarzach zauważyła, że skala epidemii nie ma nic wspólnego z liczbą ludności.
Zastanawia także, dlaczego Inspektorat nie skorelował otrzymanych danych z liczbą przeprowadzanych testów w danym województwie, bo tak naprawdę tylko testy mogą wskazać prawdziwy współczynnik zachorowalności na Covid-19.
Dla porównania Szwajcaria nadal ma jeden z najwyższych wskaźników zachorowalności na koronawirusa w Europie, który wynosi 298 na 100 tys. mieszkańców. Ale należy zaznaczyć, że Szwajcarzy przeprowadzili do tej pory prawie 200 tys. testów, czyli o wiele więcej niż w Polsce. Dodatkowo statystyka jest dla nich bezlitosna, ponieważ mieszka tam 8,5 miliona osób, więc teoretycznie ten wskaźnik jest zawyżony przez demografię.
Czytaj także: