
Żydzi przy pomocy Amerykanów i Brytyjczyków szerzą homoseksualizm, by przejąć kontrolę nad światem. To nie teza szalonego wyborcy skrajnej prawicy, a irańskich dziennikarzy, którzy twierdzą, że właśnie zdemaskowali to, jak "syjoniści" próbują opanować świat. Brzmi znajomo?
REKLAMA
To, że Iran obwinia Żydów za całe zło tego świata, nie jest specjalną nowością. Dość zaskakujący okazuje się jednak nowy argument, po który w konflikcie Teheranu z Zachodem sięgnęły właśnie irańskie, reżimowe media. Agencja informacyjna Mashregh twierdzi, że zdemaskowała globalny spisek, za którym stoi żydowski kapitał finansowy i ludzki. Ulokowany szczególnie w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
Irańczycy twierdzą, że promowana w Izraelu szeroka akceptacja dla mniejszości seksualnych jest kolejnym krokiem, który Żydzi zrobili na drodze do przejęcia całkowitej kontroli nad światem. Jak piszą dziennikarze z Teheranu, to "obrzydliwe i niemoralne zjawisko" staje się powszechne i jest wykorzystywane przez Żydów do "ujarzmienia" innych.
Dowodem na to ma być fakt, że izraelscy homoseksualiści uzyskali łatwo już tak duże wpływy, że coraz popularniejsze stały się świątynie postępowe, w których rabinami są nie tylko kobiety, ale również geje.
Jednak homoseksualny spisek syjonistów zatacza podobno znacznie szersze kręgi. Jego częścią ma być bowiem m.in. amerykański przemysł filmowy. Zdaniem Iranu, Hollywood służy indoktrynacji świata do akceptacji gejów i lesbijek, a syjonistyczne amerykańskie szkoły "uczą homoseksualizmu". Nawet nagrody literackie, które trafiają w ręce homoseksualnych twórców, mają być elementem spisku.
Teheran prawie jak PO...
Choć te teorie wydają się kompletnie kuriozalne, irańscy radykałowie po części mówią to samo, co... niektórzy polscy politycy. – Homoseksualizm można uznać za pewne wynaturzenie. Propagowanie tej skłonności, to jest złe zjawisko społeczne, którego nie powinno się rozszerzać – stwierdził przecież niedawno poseł PO Jan Filip Libicki.
Choć te teorie wydają się kompletnie kuriozalne, irańscy radykałowie po części mówią to samo, co... niektórzy polscy politycy. – Homoseksualizm można uznać za pewne wynaturzenie. Propagowanie tej skłonności, to jest złe zjawisko społeczne, którego nie powinno się rozszerzać – stwierdził przecież niedawno poseł PO Jan Filip Libicki.
Takie głosy, jak jego, są dość częste w polskiej polityce. - Chorzy na AIDS to przede wszystkim zboczeńcy i narkomani. Oni na ogół sami sobie są winni... Na Zachodzie homoseksualiści już wywalczyli sobie ogromne przywileje. Ja się z tym nie zgadzam i nigdy nie uznam prawa nakazującego traktować zboczenie jako normę - mówił niegdyś Stefan Niesiołowski. Inny poseł Platformy Jacek Tomczak był jednym z gości głośnej poznańskiej konferencji o leczeniu gejów.
Podobnie mówią w Iranie. Dowodem na to, że Amerykanie i Brytyjczycy sprzyjają syjonistycznemu homoseksualizmowi ma być bowiem fakt, iż nikt w tych krajach naprawdę nie chce gejom i lesbijkom pomóc. Podobnie, jak nadwiślańscy konserwatyści , irański reżim twierdzi, że gdyby Zachodowi zależało na pomocy homoseksualistom, zamiast szerzenia tolerancji powinno się szeroko udostępniać bezpłatną pomoc w "leczeniu" odmienności.
Źródło: HuffingtonPost.com
