
Od czwartku w Polsce obowiązuje restrykcja dotycząca zakrywania nosa i ust w miejscach publicznych. Tymczasem rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz zlekceważył nowe obostrzenie podczas spotkania z dziennikarzami. Przedstawiciel resortu tłumaczył się, że jego nowy przepis w danej chwili nie dotyczy.
REKLAMA
Wojciech Andrusiewicz w czwartek spotkał się z dziennikarzami. Do przedstawicieli mediów wyszedł przed budynek bez zakrytej części twarzy, mimo że od 16 kwietnia jest w Polsce taki obowiązek.
– Paragraf 18 punkt 2 podpunkt 4 zwalnia osoby wykonujące zadania służbowe na terenie budynków, obiektów użyteczności publicznej z obowiązku noszenia maseczki – wyjaśniał rzecznik Ministerstwa Zdrowia.
Andrusiewicz przekonywał, że w tym przypadku wystarczy zachowanie odpowiedniego dystansu. – Jeżeli musielibyśmy w tej sytuacji stać bliżej siebie, na pewno taką maseczkę miałbym założoną – zapewniał. Ponadto tłumaczył, że chociaż konferencja prasowa odbywała się na zewnątrz, to wszyscy znajdowali się na terenie budynku ministerstwa.
Brak maseczki u rzecznika resortu zauważyli internauci. Niektórzy wskazywali, że w ten sposób daje zły przykład społeczeństwu odnośnie nowego obostrzenia.
Co ciekawe, wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński miał na twarzy maskę nawet podczas wywiadu, którego udział stacji TVN24 przez internet.
Przypomnijmy, że obowiązek zakrywania twarzy wszedł w życie w czwartek 16 kwietnia. Premier Mateusz Morawiecki ogłaszał to już wcześniej, ale niejasne było, kogo będzie dotyczyć obostrzenie na czas epidemii. W nowym rozporządzeniu, o którym pisaliśmy w naTemat, dokładnie wyjaśniono, gdzie i kiedy koniecznie trzeba zasłaniać nos i usta.