
Czołowy doradca epidemiologiczny brytyjskiego rządu zrezygnował ze swojej funkcji. Powód? Neil Ferguson miał złamać zasady... społecznej kwarantanny. W odpowiedzi na doniesienia "Daily Telegraph" specjalista odszedł ze stanowiska.
REKLAMA
Jak podawał "Daily Telegraph", Neil Ferguson miał dwukrotnie spotkać się z 38-letnią przyjaciółką. Kobieta podobno przychodziła do jego domu, co można uznać za złamanie zasad, które wprowadzono w Wielkiej Brytanii w związku z epidemią koronawirusa. Brytyjczycy mogą wychodzić z domów tylko na zakupy, do lekarza, albo jeśli nie mają możliwości pracować z domu.
Doradca epidemiologiczny rządu postanowił zrzec się swojej funkcji. Wydał oświadczenie, w którym wyjaśnił, że po tym, jak dostał pozytywny wynik testu na obecność COVID-19, całkowicie się odizolował na prawie dwa tygodnie po wystąpieniu objawów. Dodał, że wytyczne dla społeczeństwa są jednoznaczne, i mają zapobiec szerzeniu się epidemii.
Brytyjskie media zaznaczają, że zespół pod kierownictwem Fergusona odegrał kluczową rolę w przygotowaniu planu walki z koronawirusem. Ekspert szacował, że jeśli nie zostaną podjęte żadne działania, liczba ofiar śmiertelnych może sięgnąć nawet 250 tysięcy.
źródło: "Daily Telegraph"
