
W środę wieczorem w Telewizji Polskiej ma się odbyć debata kandydatów na prezydenta. Część sztabów już zwróciła się, by ją przełożyć, ponieważ w tym samym czasie w Sejmie będą trwały głosowania. Nie brakuje teorii spiskowych, że to może być okazja dla PiS, by przepchnąć ustawę o wyborach kopertowych.
REKLAMA
Debatę na antenie TVP zaplanowano na godzinę 20:30. To problematyczny termin, ponieważ w tym czasie w Sejmie będą odbywać się głosowania. Przypomnijmy, że troje z kandydatów w wyborach: Małgorzata Kidawa-Błońska (KO), Krzysztof Bosak (Konfederacja) i Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) to posłowie opozycji.
Kiedy głosowanie ws. wyborów kopertowych?
Zgodnie z harmonogramem na stronie Sejmu głosowanie ws. ustawy o wyborach korespondencyjnych ma się odbyć 7 maja między godz. 9:00 a 10:00 rano. Data debaty prezydenckiej w TVP już nakłoniła niektórych do tworzenia teorii spiskowych."Czy marszałek Witek zarządzi nagłe głosowanie ustawy kopertowej w Sejmie w czasie debaty prezydenckiej w TVP? Trzy głosy więcej dla PiS" – zastanawiał się Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej".
Wyjaśnijmy w skrócie: jeśli doszłoby do wersji wydarzeń, którą opisał dziennikarz, PiS miałoby trzy głosy więcej. A jak wiadomo, od kilkunastu dni partia rządząca nakłania posłów opozycji, by poparli projekt o pocztowym głosowaniu.
Na razie wiadomo, że Kosiniak-Kamysz zrezygnuje z debaty w TVP, jeśli okazałoby się, że w tym samym czasie będzie procedowana kontrowersyjna ustawa. Mówił o tym w Wirtualnej Polsce.
Przypomnijmy, że Senat po całodziennej batalii z politykami Prawa i Sprawiedliwości 5 maja zagłosował w sprawie projektu ustawy o wprowadzeniu powszechnego głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich 10 maja. Senatorowie zdecydowali się odrzucić projekt w całości. Teraz projekt wróci do Sejmu.
