
Rząd rozważa rezygnację z rekompensat za tegoroczne podwyżki cen prądu. Decyzja może zapaść w okolicach czerwca, lipca. Wpływ na zmianę planów PiS ma epidemia koronawirusa – podaje RMF FM.
REKLAMA
Sprawa dotyczy rekompensat, które minister aktywów państwowych Jacek Sasin obiecywał Polakom jeszcze w styczniu. Chodzi o podwyżki cen prądu – koszty za energię dla gospodarstw domowych wzrosły średnio o 12 procent.
Z ustaleń RMF FM wynika, że PiS może wycofać się z tej obietnicy. – Będziemy musieli sobie odpowiedzieć na to pytanie. Zapowiedź była. Projekt ustawy też. W międzyczasie pojawiła się epidemia, która weryfikuje wiele naszych zamierzeń – podkreślał Sasin. Dodajmy, że rekompensaty za podwyżki cen prądu miały kosztować dwa i pół miliarda złotych.
Decyzja w sprawie rekompensat ma zapaść w okolicach czerwca, lipca. Wtedy ruszą prace nad przyszłorocznym budżetem.
Podwyżki cen prądu w Polsce
Przypomnijmy, że w sprawie cen prądu rząd PiS długo zwodził Polaków. Najpierw podwyżek miało nie być. A kiedy politycy zmienili zdanie, powstała teoria, że wzrostu cen nikt nie odczuje, bo wypłacane będą rekompensaty.Sasin zapewniał, że te pieniądze dostaną wszyscy, ale szybko się z tego wycofał. W naTemat przedstawialiśmy najważniejsze fakty i pokazywaliśmy, jak zmieniała się linia rządu w tej sprawie.
źródło: RMF FM
