
To PiS jest odpowiedzialne za aferę Amber Gold i za sprzedaż siedziby Instytutu Pamięci Narodowej – takie instrukcje dostają w "przekazach dnia" posłowie Platformy Obywatelskiej. "Rzeczpospolita" ujawnia szczegóły strategii medialnej PO.
Nie od dziś wiadomo, że każda partia przygotowuje tzw. przekazy dnia, z których każdy polityk dowiaduje się, jakie poglądy ma wygłaszać w mediach. "Rzeczpospolita" dotarła do kilku ostatnich przekazów, z których wynika, że Platforma Obywatelska robi wszystko, by odpowiedzialnością za ostatnie problemy obarczyć Jarosława Kaczyńskiego i jego partię.
W sprawie afery Amber Gold posłowie PO mieli przekonywać, że to opozycja jest winna, bo kiedy Marcin P. zaczynał swoje biznesy (w 2005 roku i wcześniej), przy władzy był najpierw SLD, a potem PiS. Propozycje gospodarcze, które ostatnio zaprezentował Jarosław Kaczyński, politycy parti rządzącej mieli z kolei komentować jako "zagrażające polskiej gospodarce" i "najszybszą drogę do bankructwa".
"Rzeczpospolita"
PO zrzuca winę na PiS także przy okazji sprawy sprzedaży siedziby IPN. Pytani o tę kwestię posłowie Platformy, twierdzą, że zawinił były minister skarbu w rządzie PiS, bo to on sprywatyzował Ruch, który był nominalnym właścicielem siedziby IPN.
dr Wojciech Jabłoński
politolog
Inne partie nie chcą otwarcie przyznać, że przygotowują "przekazy dnia". Cytowany przez "Rz" rzecznik SLD Dariusz Joński twierdzi, że w Sojuszu są to tylko prasówki i tematy konferencji prasowych, a w "kreowaniu wrzutek" najlepsza jest Platforma.
Źródło: "Rzeczpospolita"
