
Właśnie okazało się, że książę Joachim, bratanek króla Belgii Filipa I, ma koronawirusa. Mężczyzna za nic miał obostrzenia związane z epidemią. Syn księżniczki Astrid pojechał na imprezę do Hiszpanii i tam złapał wirusa.
REKLAMA
Książę Joachim mieszka w Hiszpanii razem ze swoją dziewczyną Victorią Ortiz Martinez Sagrerą. Członek rodziny królewskiej przez ponad dwa miesiące przebywał w Belgii, a gdy wrócił do swojego domu w Kordobie, przyjaciele postanowili zorganizować mu przyjęcie.
Zagraniczne media podają, że właśnie wtedy książę mógł zakazić się koronawirusem. Według "The Brussels Times" w imprezie udział wzięło około 27 osób. Informację o tym, że Joachim został nosicielem niebezpiecznego patogenu, potwierdziła sama belgijska rodzina królewska.
Przypomnijmy, że w brytyjskiej rodzinie królewskiej również potwierdzono przypadek koronawirusa - zakażony okazała się książę Karol, syn królowej Elżbiety II. 71-latek wykazywał "łagodne objawy i pozostawał w dobrym zdrowiu". Testowi na obecność koronawirusa poddała się także księżna Kornwalii Kamila, ale wynik był negatywny.
źródło: "The Brussels Times"
