
To pytanie miało dotyczyć powrotu do normalności po lockdownie spowodowanym pandemią koronawirusa. Odpowiedź jednak zaskoczyła. Znany dziennikarz muzyczny, szef Siesta Festival Marcin Kydryński udzielił wywiadu dwutygodnikowi "Viva!", w którym padło wiele gorzkich słów.
Zacząłem za granicą milczeć na temat kraju swego pochodzenia, bo ponownie było mi wstyd.
Marcin Kydryński o Trójce
Marcin Kydryński już wcześniej nie krył, dlaczego nie wyobraża sobie powrotu do Trójki, choć nie ma w niej już dyrektora Tomasza Kowalczewskiego, który SMS-owo zarządzał stacją, domagając się zdjęcia z anteny utworu krytycznego wobec prezesa PiS. Dziś dyrektorem Trójki jest Kuba Strzyczkowski. Jednak sytuacja polityczna się nie zmieniła.Rozumiem tych, którzy w trudnej życiowej sytuacji wracają na prośbę Kuby. I ja mam do niego mnóstwo sympatii, szacunku i sporo zaufania. Ale nie wierzę w ani jedno słowo jego mocodawców. Poza tym czułbym się niepoważnie wobec moich słuchaczy: odchodzę, przychodzę, wychodzę, wracam. Chcę, żeby wiedzieli, że w trudnych chwilach nie zawiodę ich swoją postawą. To była dewastująca decyzja. Ma swoją cenę. Byłem jej świadom.