
Do nietypowej sytuacji doszło w minioną niedzielę w kaplicy w Węgliskach (woj. podkarpackie). Ksiądz odprawiający jedną z mszy modlił się, żeby "wszyscy głosowali na Andrzeja Dudę". O sprawie pisze lokalny portal Rzeszów News.
REKLAMA
O politycznej agitacji podczas niedzielnej mszy św. w kaplicy w Węgliskach poinformowała lokalny portal Rzeszów News jedna z czytelniczek, która była jej naocznym świadkiem. Z relacji kobiety wynika, że odprawiający mszę ks. Józef Kot podczas modlitwy powszechnej przeczytał: Boże, spraw, aby wszyscy zagłosowali na prezydenta Andrzeja Dudę.
Słowa duchownego wywołały poruszenie wśród wiernych. – Nie zgadzam się, aby polityka w tak bezpośredni sposób była uprawiana w Kościele katolickim – powiedziała w rozmowie z rzeszowskim portalem czytelniczka.
W obronie księdza stanął natomiast podkarpacki poseł z Prawa i Sprawiedliwości Kazimierz Gołojuch, który był obecny na wspomnianej mszy. Stwierdził, że duchowny "jest schorowany", a on sam "nie widzi polityki w kościelnych murach".
Agitacja polityczna na Jasnej Górze
To już kolejny przypadek w ciągu ostatnich paru dni, kiedy to duchowny otwarcie zachwala partię rządzącą podczas mszy świętej i agituje za nią w kościele. W ubiegły czwartek świadkami takiego zachowania byli wierni zgromadzeni na wspólnej modlitwie na Jasnej Górze. Agitatorem PiS-u był biskup senior Antoni Długosz.– Obecnie dwaj przedstawiciele naszej władzy, wybranej przez większość Polaków, uosabiają charyzmat dwóch ewangelistów. Ewangelista Mateusz premier Morawiecki pochyla się nad egzystencją naszego narodu, by żyło się lepiej. Z kolei ewangelista Łukasz prof. Szumowski jest przedłużeniem czynów Jezusa, troszcząc się o nasze życie i zdrowie – mówił podczas Apelu Jasnogórskiego biskup Długosz.
źródło: Rzeszów News
