
Ta kwestia pojawiała się w mediach już przed wizytą Andrzeja Dudy w Waszyngtonie. Wiele osób sugerowało, że prezydent po powrocie z USA, gdzie liczba zakażonych koronawirusem powoli dochodzi do 2,5 mln, a zmarłych jest blisko 125 tys., powinien udać się na dwutygodniową kwarantannę. Pytanie w tej sprawie zadał w tweecie między innymi Robert Biedroń.
REKLAMA
"Czy Prezydent Duda po powrocie z USA uda się jak każdy obywatel na dwutygodniową kwarantannę" – zapytał kandydat Lewicy na prezydenta.
Na to pytanie bardzo nerwowo zareagował wiceminister spraw wewnętrznych Paweł Szefernaker. "Czemu kłamiesz człowieku? Przecież dobrze wiesz, że obowiązku kwarantanny nie stosuje się w przypadku przekraczania granicy RP na podstawie paszportu dyplomatycznego. Jako europoseł, zapewne, przekraczasz tak granicę regularnie..." – napisał.
Internauci zwracali uwagę, że Biedroń kłamstwa w swoim tweecie nie napisał, zadał jedynie pytanie. "W którym miejscu powiedział jakieś kłamstwo? Zadał pytanie" – czytamy w jednym z komentarzy. Zwracano przy tym uwagę, iż paszport dyplomatyczny nie jest żadnym zabezpieczeniem przed zakażeniem koronawirusem.
Po komentarzu Szefernakera jeszcze raz głos zabrał Robert Biedroń. "Tak się składa, że nie skorzystałem z takiego paszportu i ani razu nie przekraczałem granicy ostatnio, bo ze względów bezpieczeństwa Polaków zdecydowałem się na pracę zdalną. Rozsądnie i bezpiecznie dla wszystkich. Polecam!" – napisał szef Wiosny.
