
Człowiekiem, który nagrał prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku Ryszarda Milewskiego okazał się 27–letni Paweł Miter, znany z tego, że w 2011 roku dostał pracę w TVP tylko dlatego, że powoływał się na znajomości w Kancelarii Prezydenta.
Paweł Miter zasłynął w przeszłości tym, że podając się za znajomego prezydenta "załatwił" sobie pracę w TVP. Michał Majewski i Sylwester Latkowski z tygodnika "Wprost" ujawniają, że za ostatnią prowokacją "Gazety Polskiej Codziennie", związaną z prezesem Sądu Okręgowego w Gdańsku i sprawą Amber Gold, również stoi Miter. W rozmowie z nimi dziennikarz dokładnie relacjonuje swoje ostatnie działania.
Paweł Miter
dla Wprost.pl
W rozmowie z dziennikarzami "Wprost" Miter informuje również, że w sumie z prezesem Milewskim odbył aż trzy rozmowy, jednak nagrał tylko jedną z nich. Później, z fałszywego konta, które miało imitować adres Tomasza Arabskiego, wysłał do Milewskiego emaila. Chciał w ten sposób wzmocnić dowody w całej sprawie, ponieważ sądził, że nagranie rozmowy to zbyt mało.
Miter zdradza też kulisy swojej współpracy z "Gazetą Polską Codziennie", która jako pierwsza nagłośniła całą sprawę.
Paweł Miter
dla Wprost.pl
Czytaj również: Ryszard Milewski się broni: To manipulacja i ohydna prowokacja. Ktoś chce ze mnie zrobić kozła ofiarnego
Rozmówca Michała Majewskiego i Sylwestra Latkowskiego tłumaczy też, dlaczego w ogóle postanowił zadzwonić do Ryszarda Milewskiego.
Paweł MIter
dla Wprost.pl
"Wprost" zamieszcza też na swojej stronie oryginalne nagranie rozmowy, jaką przeprowadził Miter z gdańskim sędzią, które przekazał im Miter.
Więcej na wprost.pl
