W lipcu pogoda będzie dynamiczna. Na upały można liczyć dopiero w drugiej połowie miesiąca.
W lipcu pogoda będzie dynamiczna. Na upały można liczyć dopiero w drugiej połowie miesiąca. Fot. meteologix.com

Jeśli ktoś liczył na regularne upały w tym miesiącu, może się mocno rozczarować. Jeszcze przez kilka dni co prawda powinniśmy mieć dużo słońca, ale później nastąpi ochłodzenie. Nie opuszczą nas także deszcze, a od 10 lipca lokalnie gwałtowne burze.

REKLAMA
Na początku lipca jeszcze nie będziemy narzekać na pogodę. Termometry w najcieplejsze dni wskażą na Dolnym Śląsku, w Małopolsce i na Podkarpaciu do 28-29 st. C. Zimniej będzie na Pomorzu, Warmii i Mazurach, a także na Podlasiu, gdzie odnotujemy 17 st. C.
Znacząca zmiana ma nastąpić jednak już 10 lipca. Rozbudowany i trwały wyż znad Azorów przyniesie w temperatury rzędu 23-26 st. C, bez upałów. Na termometrach mają dominować wartości od 21-22 st. C na Pomorzu, 24-25 na Ziemi Łódzkiej i na Mazowszu i 27 st. C na południu. Miejscami pojawią się burze z linią szkwału i gradem do 2-3 cm średnicy.
W lipcu pogoda w Polsce będzie zmieniać się dynamicznie. W połowie miesiąca termometry pokażą nawet 32 st. C. Na południu Polski, w pasie od Śląska po Małopolskę, możliwe nawet 35 st. C. Chłodniej ma być nad morzem – do 26 st. C.
Dodajmy, że w ostatnim czasie mieliśmy w Polsce serię gwałtownych burz i ulew, które spowodowały paraliż w wielu miejscowościach. Według klimatologów Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej tegoroczne lato będzie cieplejsze od ubiegłorocznego. Jednocześnie należy szykować się na wiele burzowych dni, o czym niedawno pisaliśmy w naTemat.
źródło: Wirtualna Polska