
Karolina Korwin-Piotrowska, podobnie jak Paulina Młynarska, też postanowiła skomentować przemówienie Kingi Dudy podczas wieczoru wyborczego jej taty. Zdaniem dziennikarki córka prezydenta za późno zareagowała na szerzącą się nienawiść. Nie zabrakło gorzkich słów.
– Niezależnie od tego kto wygra wybory, wszyscy jesteśmy równi, nikt nie zasługuje na to, żeby być obiektem nienawiści, nikt nie może bać się wyjść z domu – powiedziała podczas wieczoru wyborczego po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów córka prezydenta Kinga Duda. W internecie zagrzmiało.
"Wszystko super, obrazek miodzio, tylko następnym razem, kiedy Twój szanowny tata, będzie bezkarnie i publicznie obrażał, niszczył i odczłowieczał innych, także Twoich rówieśników, kolegów, koleżanki, w imię zachowania władzy i konsekwentnego dzielenia ludzi, zareaguj szybciej, a nie z wieloletnim opóźnieniem" – czytamy na Instagramie Karoliny Korwin Piotrowskiej.
Podobne stanowisko zabrała w tej sprawie Paulina Młynarska. Dziennikarka napisała, że nie można mieć ciastka i zjeść ciastko.
"Jeżeli uważasz, że wszyscy zasługują na szacunek, są równi i nie powinni się bać, niezależnie od tego kogo kochają, to co Ty tam w ogóle wczoraj robiłaś? (…) Kiedy więc stajesz u jego boku i nagle wypuszczasz z siebie tęczową chmurkę na temat szacunku i tolerancji, to nie jest żaden akt odwagi, ale czysty konformizm. Nieskażony niczym biel Twojego garnituru" – oceniła.
