MSZ wyciągnął pierwsze konsekwencje po rozmowie Dudy z pranksterami.
MSZ wyciągnął pierwsze konsekwencje po rozmowie Dudy z pranksterami. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

MSZ przekazało, że dwóch pracowników Stałego Przedstawicielstwa RP przy ONZ zostało odwołanych z placówki ze skutkiem natychmiastowym. To pokłosie afery wokół rozmowy Andrzeja Dudy z rosyjskimi pranksterami.

REKLAMA
"W związku z prowokacją telefoniczną osób podszywających się pod Sekretarza Generalnego ONZ, wymierzoną w Prezydenta RP Andrzeja Dudę, Ministerstwo Spraw Zagranicznych informuje, że w zakresie kompetencji resortu dyplomacji podjęto działania mające na celu wyjaśnienie sprawy" – informuje w komunikacie MSZ.
"W ich następstwie wobec dwóch pracowników Stałego Przedstawicielstwa RP przy ONZ w Nowym Jorku wyciągnięto konsekwencje służbowe. Zostali oni odwołani z placówki ze skutkiem natychmiastowym. Z uwagi na charakter sprawy Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie udziela szczegółowych informacji" – czytamy w dalszej części komunikatu.
Na nagraniu, które trafiło do internetu 14 lipca, słychać rozmowę jednego z rosyjskich pranksterów z Andrzejem Dudą. Youtuber podał się za sekretarza generalnego ONZ António Gutteresa, prezydent nie zorientował się, że jest wkręcany, a przynajmniej nie zareagował we wskazujący na to sposób, i kontynuował rozmowę przez kilkanaście minut. Nagranie podbiło sieć i stało się obiektem drwin oraz żartów internautów.
Źródło: Onet