
Pierwotnie władze Gdańska nie zgodziły się na usytuowanie na Placu Solidarności wystawy stworzonej przez IPN – "TU rodziła się Solidarność". Proponowano inną lokalizację, co nie spodobało się z kolei prezesowi IPN i przewodniczącemu KK NSZZ "Solidarność". W niedzielę prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz zmieniła zdanie.
REKLAMA
"Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz uznaje za uzasadnione argumenty, które pojawiły się w przestrzeni publicznej w sprawie umiejscowienia plenerowej wystawy Instytutu Pamięci Narodowej na placu Solidarności i zmienia wcześniejszą decyzję swoich współpracowników" – przekazał dziennikarzom Daniel Stenzel, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Gdańsku.
Głos zabrała także sama Dulkiewicz. Na Twitterze napisała: "Przyjmuję argumenty w sprawie wystawy IPN na placu Solidarności i zmieniam decyzję współpracowników. Lokalizacja powinna zostać uzgodniona w porozumieniu i poszanowaniu przestrzeni wokół Pomnika Poległych Stoczniowców 1970, świetego miejsca dla każdego gdańszczanina i Polaka Flaga Polski".
To gdański oddział IPN miał się zwrócić do Biura Prezydenta ds. Kultury Miasta Gdańsk z wnioskiem o zgodę na zlokalizowanie wystawy IPN "TU rodziła się Solidarność" na Placu Solidarności w Gdańsku.
Spór o wystawę
To gdański oddział IPN miał się zwrócić do Biura Prezydenta ds. Kultury Miasta Gdańsk z wnioskiem o zgodę na zlokalizowanie wystawy IPN "TU rodziła się Solidarność" na Placu Solidarności w Gdańsku.IPN wyjaśnia, że ekspozycja "TU rodziła się Solidarność" ma pokazać "ogólnopolskie masowe strajki z lipca, sierpnia i września 1980 r."
Inspektor Biura Prezydenta ds. Kultury Marcin Stąporek jednak się na to nie zgodził.
W rozmowie z "Rzeczpospolitą" Daniel Stenzel tak to tłumaczył: – Prezydent Gdańska poleciła, żeby to miejsce (plac Solidarności – red.) było pod szczególnym zainteresowaniem służb odpowiedzialnych za estetykę i ogólny porządek. Stąd decyzja o naprawie zniszczonej tablicy prałata H. Jankowskiego, dbanie o odpowiednie ukwiecenie bramy numer 2, ale także zabezpieczenie miejsca bezpośrednio pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców, do uroczystości i działań okolicznościowych Europejskiego Centrum Solidarności.
Wcześniej decyzję Urzędu Miasta w Gdańsku ws. wystawy "TU rodziła się Solidarność" krytykowali m.in. prezes IPN Jarosław Szarek i przewodniczący KK "Solidarność" Piotr Duda.
W oświadczeniu stwierdzili bowiem, że wydany przez władze Gdańska zakaz "jest też próbą ograniczenia obecności Solidarności w jednym z najważniejszych w jej historii miejsc. Działania odmawiające związkowi prawa do aktywności przed stoczniową Bramą nr 2 mogą budzić tylko złe skojarzenia" – napisano w oświadczeniu.
