Monika Zamachowska jest zdeterminowana, żeby pomóc swojemu dziecku.
Monika Zamachowska jest zdeterminowana, żeby pomóc swojemu dziecku. Fot. Instagram / Monika Zamachowska

Monikę Zamachowską spotkała przykra sytuacja. Jej 17-letni syn został okradziony. Przejęta mama postanowiła wykorzystać siłę mediów społecznościowych, żeby pomóc swojemu dziecku.

REKLAMA
Do zdarzenia doszło w poniedziałek o godzinie 17:30. Dwóch nieznanych sprawców przecięło zabezpieczenie, którym rower był przypięty do balustrady pod domem Zamachowskich. Później jeden z nich odjechał na skradzionym środku transportu.
Monika Zamachowska postanowiła upublicznić nagrania z monitoringu, na których wyraźnie widać osoby odpowiedzialne za przestępstwo. "Uwaga: złodzieje!! Dzisiaj, o godz. 17.30 spod naszego domu na warszawskim Żoliborzu ci dwaj ukradli mojemu synowi rower za prawie 2000 zł" – zaczęła swój wpis na Instagramie.
Okazało się, że rower jest bardzo ważny dla jej nastoletniego syna. Nie dość, że kupił go na raty od kolegi, to jeszcze potrzebuje go do pracy, żeby je spłacać. "Syn kupił go od kolegi w ratach, które spłacał ze swojej pracy w Uber Eats. Wiem, że to nie pierwszy przypadek, gdy okradają dostawców, którzy poruszają się na rowerach, najchętniej młodych, za którymi jeżdżą i śledzą ich czekając na okazję" – kontynuowała w swoim wpisie.
Złą informacją dla młodych złodziei jest to, że Monika Zamachowska udostępniła tylko część nagrań, które posiada. „A teraz zła wiadomość dla złodziei: to tylko część nagrań z naszego monitoringu. A i tak robi wrażenie”. Następnie poprosiła o pomoc w ujęciu przestępców.
"Bardzo proszę, żeby ktoś, kto rozpozna tych bezczelnych złodziei, zgłosił się do mnie, żeby sprawa przeciwko nim zakończyła się bezwzględnym więzieniem. Jesteśmy w kontakcie z policją. Dziękuję za współpracę" – zakończyła.