
Rodzina 6-letniej dziewczynki szuka motocyklisty, który potrącił ją na przejściu dla pieszych przed rondem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej w Olsztynie i odjechał. Całe zdarzenie zarejestrowała kamera miejskiego autobusu.
REKLAMA
Na nagraniu, które udostępnia w mediach społecznościowych matka sześciolatki widać, jak dziewczynka przejeżdża pasem rowerowym przez przejście dla pieszych przed rondem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej w Olsztynie. Nagle na pasy wjeżdża motocyklista i przewraca swoją maszyną rower wraz z dziewczynką.
Mężczyzna zsiadł z motocykla, chwycił rower i odniósł go na pobocze. "Przyniósł mi rowerek i przeprosił (zapytał bądź stwierdził) 'nic się nie stało' i nie czekając na odpowiedź zwiał. Może ktoś coś rozpoznaje. Zwróć uwagę na tatuaż na łydce" – pisze na Facebooku matka dziewczynki.
Do zdarzenia doszło 25 czerwca. Zakwalifikowano je jako kolizję, ponieważ 6-latka nie odniosła żadnych poważnych obrażeń. Nikt jednak nie poniósł kary. Policja umorzyła sprawę, ponieważ mężczyzna oddalił się z miejsca zdarzenia, a nie miał tablicy rejestracyjnej, więc funkcjonariusze nie mogli zidentyfikować pojazdu i nie mieli komu wystawić mandatu.
"Była to nasza pierwsza przejażdżka 'po ulicy'. Ja jechałam na przodzie, Lili za nami. Miałyśmy dojechać na drugą stronę przejścia nad jezioro Długie, 15 min od naszego domu. Przez tego... nie udało się. Motocykl nadjechał od strony Likus przeciskając się między ustępującymi nam pierwszeństwa autami" – opisuje kobieta.
Podkreśla, że chce, aby mężczyzna poniósł karę za to, co zrobił, a jeśli nie, to żeby jej post dotarł do niego, żeby wiedział, co się stało.
"Potrąciłeś moją córeczkę i zostawiłeś matkę z dwoma roztrzęsionymi dzieciakami na wysepce pomiędzy autami. Jakim to trzeba być człowiekiem?! Tak też jestem winna. Powinnam wiedzieć, że idioci są wszędzie. Na filmie nie widać, że sznur samochodów zatrzymał się ustępując nam pierwszeństwa. (...)Nie spodziewałam się trzeciego pojazdu pomiędzy..." – wyznaje matka sześciolatki.