Komisja etyki, która miała obradować nad gestem Joanny Lichockiej nie może przeprowadzić posiedzenia.
Komisja etyki, która miała obradować nad gestem Joanny Lichockiej nie może przeprowadzić posiedzenia. Fot. Maciek Jazwiecki / Agencja Gazeta

Aż 38 spraw czeka na rozpatrzenie przez sejmową komisję etyki. Jedną z nich jest kwestia gestu, przez który posłanka PiS Joanny Lichockiej trafiła do świadomości każdego Polaka. Dwa ostatnie posiedzenia zostały odwołane przez marszałkinię Elżbietę Witek.

REKLAMA
Komisji Etyki Poselskiej nie udało się przeprowadzić obrad od 18 czerwca. Szkoda, ponieważ między innymi miała się zająć sprawą środkowego palca Joanny Lichockiej. Przypomnijmy, że posłanka Prawa i Sprawiedliwości wykonała pamiętny gest w Sejmie po tym, gdy PiS przegłosował 2 mld zł pomocy dla TVP. Do zdarzenia doszło 13 lutego br. Wniosek w tej sprawie złożyli posłowie KO i Lewicy.
Niestety do dziś nie zajęto się zachowaniem zasiadającej w Radzie Mediów Narodowych Lichockiej ani żadną z 37 innych zalegających spraw. Elżbieta Witek już dwukrotnie odwołała posiedzenie bez podania uzasadnienia. Ostatnie miało się odbyć we wtorek 21 lipca – powiedziała Gazecie.pl przewodnicząca komisji Monika Falej.
Parlamentarzystka reprezentująca Lewicę twierdzi, że oficjalną przyczyną odwoływania spotkań przez Witek jest koronawirus. Zauważa jednak, że posiedzenia innych komisji odbywają się normalnie.
– Zaczynam podejrzewać, czy to nie jest celowe działanie. W czerwcu mieliśmy posiedzenie, które dotyczyło tematów dla Najwyższej Izby Kontroli i wtedy nie było problemu, żeby się spotkać – powiedziała Monika Falej.
Komisja ma się zebrać 24 lipca. Niestety nie zajmie się wtedy żadną z czekających w kolejce spraw, ponieważ musi pracować nad projektem planu pracy na kolejne pół roku – ma na to czas do końca lipca.
Źródło: Gazeta.pl