
Włodzimierz Matuszak, czyli popularny ksiądz z serialu "Plebania", był świadkiem incydentu w osiedlowym sklepie, którego przebieg opisał na Facebooku. Dotyczył tego, o czym jest w Polsce ostatnio najgłośniej, czyli obowiązku noszenia maseczek ochronnych.
REKLAMA
Aktor często w mediach społecznościowych daje wyraz krytyce obecnego obozu rządzącego. Tym razem Włodzimierz Matuszak nawiązał do obowiązku noszenia maseczek i opisał nieprzyjemną sytuację w osiedlowym sklepie. Był wyraźnie zdegustowany poziomem zachowania niektórych osób w – jak to określił – "coraz bardziej chamskim kraju".
W małym osiedlowym 5 osób w maseczkach stało w kolejce do kasy. W pewnym momencie doszła szósta, bez maseczki, wyraźnie pod wpływem alkoholu.
"W ręku butelka piwa. Maski brak, za to promili we krwi sporo. - Co to ku..a, tylko jedna kasa? - wrzeszczy nam za plecami. - Proszę założyć maskę - to jeden z klientów. Odpowiedź: Zdrowy jestem ku..a, a ty co, boisz się? Sytuacja napięta… Personel sklepu nie reaguje. Klient: Dzwonię po policję. Odpowiedź: Pier…ę ciebie i twoją policję. Wykorzystując otwarcie drugiej kasy, osobnik bez maski płaci za piwo i chwiejnym krokiem wychodzi ze sklepu. Ot, taki zwykły dzień w coraz bardziej chamskim kraju" – opisał Włodek Matuszak.
