
Oczy całego świata zwrócone są w kierunku Libanu, gdzie we wtorek doszło do gigantycznej eksplozji. W magazynie bejruckiego portu wybuchły niemal trzy tysiące ton saletry amonowej. Skutki katastrofy odczuło całe miasto, którego mieszkańcy pilnie potrzebują pomocy.
REKLAMA
Oficjalne dane po eksplozji mówią o ponad 100 osobach zmarłych i 4000 rannych. W sieci pojawiły się pierwsze zdjęcia, które przedstawiają, jak obecnie wygląda port w Bejrucie po wybuchu. Widać dokładnie, w którym miejscu były składowane niebezpieczne materiały, ponieważ podczas eksplozji utworzyły one gigantyczny krater.
Cały czas trwa dogaszanie zgliszczy, a szpitale wypełniają się rannymi. Bilans ofiar może być jednak o wiele bardziej tragiczny niż obecnie podają służby. Ratownicy dalej przeszukują zgliszcza, bo wiele zaginionych osób nie daje znaków życia.
"Ćwierć miliona ludzi straciło dach nad głową. Szczególnie trudna jest sytuacja w szpitalach, trzy zostały kompletnie zniszczone, a reszta jest przepełniona i lekarze nie mają możliwości udzielenia pomocy wszystkim poszkodowanym" – informuje Polska Akcja Humanitarna i rusza ze zbiórką charytatywną dla Libańczyków.
"W związku z katastrofą, która dotknęła Bejrut, Polska Akcja Humanitarna zdecydowała się przeznaczyć środki finansowe na działania natychmiastowe w Libanie, tak aby niezwłocznie pomóc poszkodowanym osobom" – czytamy na stronie zbiórki SOS BEJRUT.
PAH podkreśla, że Liban jest krajem, który przyjął miliony uchodźców z sąsiedniej Syrii, a teraz sam jest na granicy katastrofy humanitarnej. Dlatego apeluje o wsparcie finansowe dla poszkodowanych w wyniku katastrofy w Bejrucie.
