
"Wesela kojarzą się wam ze świętem miłości, dobrą zabawą i doborowym towarzystwem? Nam już niekoniecznie" – czytamy we wpisie Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie. Jej medycy zostali ostatnio pobici podczas udzielania pomocy na weselu.
REKLAMA
"Dziś nad ranem jeden z naszych zespołów ratownictwa medycznego został pobity na parkingu jednego z domów weselnych w Świdwinie. Wezwanie dotyczyło nieprzytomnej młodej kobiety. Kiedy ratownicy medyczni dotarli na miejsce, od razu zostali zaatakowani przez świadków zdarzenia" – napisała na Facebooku Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.
Dalszy opis jest bardziej szczegółowy. Według relacji medyków jeden z weselników zaczął szarpać i siłą wyciągać z karetki jej kierowcę. "Uderzył też w twarz i klatkę piersiową ratownika medycznego, który próbował uspokoić sytuację i pomóc koledze. Kiedy już udało się ratownikom dotrzeć do pacjentki, rozpoczęli badanie, ale w trakcie wykonywania swoich czynności dalej byli kopani przez świadków zdarzenia" – czytamy we wpisie medyków.
W zdarzeniu uszkodzony został także ambulans, na którym agresywni weselnicy postanowili wyładować swoje emocje. Pacjentka w pojeździe odzyskała przytomność i odmówiła przewiezienia do szpitala. Na miejsce zdarzenia wezwano policję. Ratownicy mają urazy twarzy, kończyn górnych i podarte ubrania.
Widać więc, że wesela stają się miejscem niebezpiecznym dla ratowników medycznych nie tylko z uwagi na możliwość zakażenia koronawirusem.
