– Kilkaset osób zginęło, jeszcze więcej jest rannych. Wybuch spowodował, że odłamki cięły ludzi jak żyletki. A 300 tys. osób jest teraz bez dachu nad głową – mówi Rafał Grzelewski, który od kilku dni pomaga Libańczykom po wielkim wybuchu w Bejrucie. Jak mówi, skutki eksplozji Liban będzie jeszcze odczuwał długie lata, ale nie poradzi sobie bez naszej pomocy. Rzecznik prasowy Polskiej Akcji Humanitarnej był gościem Anny Dryjańskiej w podcaście poliTYka.

REKLAMA
logo
logo
logo