Jerzy Sołtysiak był zachodniopomorskim kuratorem oświaty. Startował na wójta gminy Widuchowa.
Jerzy Sołtysiak był zachodniopomorskim kuratorem oświaty. Startował na wójta gminy Widuchowa. Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Jerzy Sołtysiak, do niedawna zachodniopomorski kurator oświaty, chyba nie spodziewał się takiego scenariusza. Podobnie mieszkańcy gminy Widuchowa, w której 6 września odbyły się wybory uzupełniające, bo kogo nie spytać, każdy jest zaskoczony wynikiem. Według nieoficjalnych wyników kandydat, który od czerwca rządził gminą z nadania premiera Morawieckiego, zajął ostatnie miejsce.

REKLAMA
Widuchowa to gmina wiejska w województwa zachodniopomorskim. Leży nad Odrą, niedaleko Gryfina, liczy około 5,5 tys. mieszkańców.
Niedawno z wizytą przyjechał tu prezydencki minister Paweł Mucha, radny sejmiku województwa zachodniopomorskiego. Ostatniego dnia sierpnia w Widuchowej był też wiceminister edukacji Maciej Kopeć i stąd mówił: – Widzimy potrzebę powrotu dzieci do szkół.
– To były ważne wydarzenia dla Widuchowej. Nigdy wcześniej nie było u nas żadnego ministra – mówi nam jeden z mieszkańców.

Wizyta ministra Pawła Muchy

Ministrów przyjął Jerzy Sołtysiak, który od czerwca pełni funkcję wójta. Został powołany na to stanowisko przez premiera Mateusza Morawieckiego, po referendum, w którym mieszkańcy odwołali poprzednią panią wójt. Na Facebooku napisał, że Paweł Mucha, który pochodzi z Gryfina, przyjechał na jego zaproszenie.
– Cieszymy się z tej krótkiej wizyty, bo jednak jest to ważne wydarzenie w historii naszej gminy – mówił do Pawła Muchy, dosłownie na dwa dni przed wyborami uzupełniającymi, w których był jednym z trójki kandydatów. Nagranie ze spotkania zamieścił na Facebooku.
– Bardzo się cieszę, że dziś z Rady Gabinetowej udało mi się jeszcze przyjechać do Widuchowej. Mam pewność, że 75 ostatnich dni to były bardzo dobre dni dla gminy Widuchowa – odpowiedział zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy.
Po czym tak chwalił wójta: – Wiele inwestycji udało się rozpocząć. Udało się też zakończyć pewne rzeczy. Widać było dynamikę działania. Widać było, że decyzja pana premiera Mateusza Morawieckiego o powierzeniu funkcji wójta była bardzo trafna. Mam nadzieję, że dobra zmiana dla gminy Widuchowa będzie trwała jeszcze dalej.

Kto wygrał wybory w Widuchowej

Nieoficjalnie widać już jednak, że "dobra zmiana" trwała tu nie będzie. Wójt nie tylko przegrał wybory, ale już w pierwszej turze zajął ostatnie miejsce. Jak wynika z nieoficjalnych wyników, zwycięzcą jest Paweł Wróbel, który otrzymał 55 proc. głosów. Jerzy Sołtysiak – 22 proc. Trzecią kandydatkę, Julittę Nowak, poparło 23 proc. głosujących. Frekwencja wyniosła 41 proc.
Zaskoczeni wynikiem są wszyscy. – Wszyscy są w szoku, bo wszyscy liczyli na drugą turę. Myśleliśmy, że będą bardziej wyrównane szanse dla całej trójki. Nie wiem, co się stało. Ja sam jak zobaczyłem wyniki, to aż mnie zatkało – mówi naTemat Łukasz Mańkowski, sołtys miejscowości Żelechowo.
Jedna z mieszkanek gminy: – Byłam zaskoczona, że Jerzy Sołtysiak zajął trzecie miejsce. Myślałam, że będzie II tura i że to on będzie walczył o fotel z Pawłem Wróblem. A tu taka niespodzianka. Przewaga była bardzo duża.

Co obiecywał kandydat PiS

Na FB o Sołtysiaku są raczej dobre opinie. "Świetny, uczciwy i kompetentny kandydat na wójta gminy Widuchowa", "Sprawność i kompetencje" – pisali o nim niektórzy mieszkańcy. W rozmowach mówią, że wziął się za remont ośrodka zdrowia, dokończył kilka innych spraw. – Gdy premier Morawiecki mianował go, różnie się o tym mówiło. Niektórzy uważali, że chcą go tu na siłę wcisnąć. Ale starał się, coś robił – dodaje nasza rozmówczyni.
Jerzy Sołtysiak jest mieszkańcem gminy od 33 lat. Od lat związany z oświatą, w różnych szkołach pracował m.in. jako nauczyciel historii i dyrektor. Od 2016 roku był zachodniopomorskim kuratorem oświaty. Pełnił też funkcję doradcy wojewody ds. edukacji.
Od 16 lat jest również członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Dwa lata temu lokalne media pisały o nim jako o przewodniczącym zarządu komitetu PiS w Widuchowej. Zresztą z listy PiS startował na wójta gminy już w 2014 roku.
– Zapowiadał uruchomienie dodatkowych linii autobusowych, było to dla niego jednym z priorytetów, który chciał zrealizować. Dla wiosek na pewno byłoby to korzystne. Gmina Widuchowa pod tym kątem leży. Powiedział też, że będzie korzystał z rządowych funduszy, ale jak widać, do ludzi to chyba nie dotarło – mówi sołtys Żelechowa.
Sołtysiak przedstawił cały, konkretny, program. "Przeznaczę 1 mln zł na remonty dróg, zakupię 40 nowych latarń solarnych dla wszystkich niebezpiecznych miejsc w gminie oraz spowalniacze i podwyższone przejścia dla pieszych – wszystko po to by było bezpieczniej. Wynegocjuję dodatkowe pieniądze na remonty dróg i chodniki z rządowego Funduszu Dróg Samorządowych" – deklarował.
Zapowiedział też m.in. bezpłatną wymianę wodomierzy w całej gminie, zainstalowanie monitoringu na "Orlikach", dofinansowanie remontów ogrodzeń na cmentarzach, a także lokalnych klubów i stowarzyszeń. Dodatkowe fundusze miały otrzymać Koła Gospodyń Wiejskich.
A jednak nie przekonało to mieszkańców. – Coś nie zagrało – mówi nam wprost jeden z nich.
Czy polityka mogła mieć wpływ na wynik wyborów uzupełniających w Widuchowej? – Być może. Niektórzy mówili, że te wizyty ministrów to tylko pokazówka przed wyborami, a później wszystko może wyglądać zupełnie inaczej. Cała gmina nie jest wyjątkowo prawicowa, w wyborach było mniej więcej pół na pół – odpowiada.
W ostatnich wyborach prezydenckich w gminie Widuchowa wygrał Andrzej Duda (54,92 proc.), Rafał Trzaskowski zdobył 45,08 proc. głosów. W wyborach parlamentarnych PiS otrzymał w gminie 45,06 proc. głosów. KO – 21,18 proc., PSL – 15, 46 proc., SLD – 12, 27 proc., a Konfederacja – niecałe 5 proc.

Kim jest Paweł Wróbel

Wielu uważa jednak, że o takim, a nie innym wyborze, zadecydowali młodzi. Paweł Wróbel, dotychczasowy radny w powiecie gryfińskim, od 2001 roku jest nauczycielem, a od ubiegłego roku dyrektorem szkoły podstawowej w Widuchowej. Słychać, że wszyscy go znają, jest bardzo dobrze odbierany. Widać, że jest aktywny na Facebooku. Dziś zbiera mnóstwo gratulacji.
– Bardzo dobrze sprawuje urząd dyrektora, wcześniej był bardzo dobrym nauczycielem. Bardzo dużo działa społecznie. Myślę, że zadziałało właśnie to – mówi jedna z mieszkanek gminy.
Inna: – Szanuje ludzi. Miał bardzo duże wsparcie. Wierzymy, że sprawdzi się jako wójt.
Kolejna: – Jest bardzo komunikatywny, lubiany w szkole. Społecznik. Młodzi ludzie na niego postawili. To przeważyło szalę. Pan Sołtysiak jest z Widuchowej, ale pracował gdzie indziej. A on był na miejscu i dał się lepiej poznać.
W niedużej gminie Paweł Wróbel zainicjował np. dwa konkursy wokalne: Konkurs Piosenki Dziecięcej ZUZIA oraz Festiwal Piosenki Angielskiej EYE, które odbywają się od 18 lat. "Od 10 lat prowadzę Szkolny Klub Rowerowy oraz Klub Biegacza. Na realizację swoich działań udaje mi się pozyskać fundusze od instytucji zewnętrznych i sponsorów" – pisze na swojej stronie.
Nigdy nie należał do żadnej partii i nie był przez żadną partię popierany. W wyborach na wójta startował z własnego komitetu, który tworzy rodzina i przyjaciele.

Co obiecał Paweł Wróbel

W jego programie były podobne kwestie, jak u Jerzego Sołtysiaka, m.in. walka z wykluczeniem komunikacyjnym, poprawa nawierzchni dróg.
Ale była też redukcja zadłużenia, "która uniemożliwia dynamiczny rozwój gminy i staranie się o środki unijne w nowej perspektywie budżetowe", czy wykorzystanie potencjału turystycznego gminy.
"Chciałbym także poszerzyć ofertę edukacyjną i kulturalną szkół i przedszkoli, wspierać wszelkie inicjatywy społeczne i realizować swój pomysł na rozwój turystyki. Czy wystarczy czasu? Nie ukrywam faktu, że mój program dotyczy dłuższej perspektywy czasowej, czyli dokończenia tej kadencji, ale także następnej. Uważam, że należy szczerze o tym mówić" – powiedział w rozmowie z igryfino.pl.
Dodał też: "Jeśli Wyborcy dadzą mi szansę i zdobędę większość głosów w najbliższą niedzielę, to zacznę od tego, co zostało bardzo nadszarpnięte w ostatnich latach, a nie wymaga żadnych pieniędzy. Chodzi mi o relacje i atmosferę wśród mieszkańców. Chcę być wójtem zgody i porozumienia ponad podziałami".