
Mariusz Błaszczak osobiście pojawił się nad Wisłą, że gdzie wojsko rozpoczęło budowę mostu pontonowego w związku z awarią w oczyszczalni "Czajka". Szef MON wymownie wytłumaczył, dlaczego Warszawa będzie musiała ponieść koszty tej inwestycji.
REKLAMA
Saperzy zmontowali już pierwsze elementy mostu pontonowego. We wtorek Mariusz Błaszczak poinformował, że 10 września most będzie gotowy do użytkowania. Wojsko działa w czasie normalnego ruchu ulicznego, ten czas ułożenia mostu jest dłuższy – wyjaśniał minister obrony narodowej.
Polityk odniósł się również do faktu, że to władze Warszawy będą musiały zapłacić za budowę przeprawy. – Wojsko Polskie w sytuacjach niespodziewanych nie oczekuje zwrotu kosztów. W przypadku Warszawy mamy sytuację, która była spodziewana. Ona wynika ze zlekceważenia obowiązków przez Rafała Trzaskowskiego – stwierdził.
Błaszczak jeszcze mocniej podkreślił, że awarii można było uniknąć. – Nie jest to katastrofa, której nie można się było spodziewać. Dlatego Wojsko Polskie pobiera zwrot kosztów bezpośrednich. Będzie to jednak kwota niższa niż "Strefa Relaksu" stworzona na Placu Bankowym czy dotacje na organizacje pozarządowe, które zajmują się ideologią równościową – dodał.
Przypomnijmy, poniedziałkowa "Rzeczpospolita" informowała, że awaria kolektora doprowadzającego ścieki do oczyszczalni "Czajka" nie była wynikiem celowego działania. Hipotezę o sabotażu postawił w zawiadomieniu do prokuratury zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.
