Robert Biedroń krytykuje Rafała Trzaskowskiego i nie wszystkim się to podoba.
Robert Biedroń krytykuje Rafała Trzaskowskiego i nie wszystkim się to podoba. Fot. Roman Bosiacki / Agencja Gazeta

"Żenujące", "To nie pomoże w poprawieniu słabego wyniku", "Z całą sympatią, czy krytyka p. Trzaskowskiego to dobry kierunek?" – wytykają mu internauci jeden po drugim. Pod jednym z ostatnich wpisów Roberta Biedronia na Facebooku aż się zagotowało. Ludzie nie rozumieją, dlaczego zaczął atakować Rafała Trzaskowskiego. I piszą, że ich zawiódł.

REKLAMA
Pod tym wpisem jest ponad 900 komentarzy. Jeśli Robert Biedroń czyta wszystkie, być może powinno dać mu to do myślenia. "Boże, gdybyście tam na tej Lewicy przestali jątrzyć, a pomyśleli o Polsce, to byłoby zdecydowanie z korzyścią dla wszystkich" – brzmi jeden z pierwszych.
Potem jest lawina o kompletnie niezrozumiałym dla wielu zachowaniu Biedronia wobec Rafała Trzaskowskiego. Ludzie piszą, że ich zawiódł, że się kompromituje, że pomylili się wobec niego. Niektórzy twierdzą, że nie zagłosują już ani na Biedronia, ani na Lewicę.
I nawet nie chodzi o to, że odmawiają mu prawa krytyki. Bardziej o to, że kiedyś postrzegany był inaczej, że dawał nadzieję. A dziś zachowuje się jak inni politycy. I pojawiają się pytania, po co to wszystko. Zwłaszcza teraz, gdy już dawno skończyła się kampania wyborcza.
"Miałam o panu lepsze wyobrażenie", "Czyli myliłam się. Polityka zepsuła Pana", "Szczerze to miałem Pana za innego człowieka. Teraz widzę że myliłem się", "Porażka. Stracił Pan wiele w moich oczach" – tak komentują ostatni wywiad Roberta Biedronia dla TOK FM, w którym były prezydent Słupska krytykuje prezydenta Warszawy.
logo
Fot. Screen/FB Rober Biedroń
"Znowu nie tędy droga! Z całą sympatią, czy krytyka p.Trzaskowskiego to dobry kierunek?" – padają pytania na jego profilu na FB.

Biedroń o Trzaskowskim

O czym Robert Biedroń mówił w wywiadzie dla TOK FM? – Dobrze by było, żeby Rafał Trzaskowski zdecydował się albo na politykę samorządową, albo ogólnopolską – stwierdził. Jakby zapomniał, co robił, gdy sam był prezydentem Słupska.
Oczywiście zaraz mu przypomniano, że bywał w rozjazdach, a radni miasta krytykowali go za nadużywanie delegacji. A potem, gdy został europosłem, miał złożyć mandat i nigdy tego nie zrobił.
"I mówi to były prezydent Słupska, co to ogólnokrajową politykę uprawiał sprawując urząd... hipokryzja+", "Panie Robercie! Te ataki na władze Warszawy to po prostu wstyd!" – rozległo się na jego profilu na FB.
– Może warto uczyć się na błędach innych, również na moich – odpowiedział Biedroń, gdy w TOK FM zapytano g,o jak jego słowa mają się do jego własnych doświadczeń.
Zarzucił też Trzaskowskiemu, że nie spełnia obietnic w sprawie żłobków, na co szybko na Twitterze zareagowała rzeczniczka stołecznego Ratusza.
"Jak jest naprawdę? W 2018 r. mieliśmy ok. 7,4 tys. miejsc w żłobkach, obecnie mamy ich 14,5 tys. To dwa razy więcej! Po zakończonej rekrutacji zostało 650 wolnych miejsc" – odpowiedziała Karolina Gałecka.
Biedroń wytknął również, że dyskusja o Rafale Trzaskowskim wygląda czasem jak dyskusja o Janie Pawle II na prawicy. Czyli gdy pod adresem prezydenta Warszawy pojawia się krytyka, zaraz zaczyna się lament wśród zwolenników opozycji.
– Media neoliberalne czy politycy reagują z histerią na uwagi jakiekolwiek pod adresem Rafała Trzaskowskiego, co jemu samemu może zaszkodzić – powiedział.

Biedroń o awarii Czajki

Zaraz mu jednak przypomniano, że sam blokował na Twitterze wszystkich, którzy zadawali niewygodne pytania. "Lider Wiosny nie robi żadnych wyjątków: dostęp do swojego profilu na Twitterze blokuje zarówno dziennikarzom, jak i politykom. Obrywa się także zwyczajnym użytkownikom, jego potencjalnym wyborcom" – pisała Daria Różańska.
W ostatnim czasie Biedroń już któryś raz wbił szpilę Rafałowi Trzaskowskiemu. W Faktach po Faktach również mówił o tym, że "połączyć wielkiej ogólnopolskiej polityki i miasta się po prostu nie da". Gdy doszło do awarii Czajki skomentował: "Ciężko bronić kolejnej awarii. Ewidentnie jest problem z zarządzaniem Warszawą".
Odniósł się też do ruchu, który miał tworzyć Trzaskowski: – Pochodzę ze świata organizacji pozarządowych i wiem, że każdy ruch społeczny buduje się oddolnie, żaden polityk nie jest w stanie narzucić z góry, że powstanie ruch społeczny.
Robert Biedroń
TVN24

" Myślę, że tak odgórnie to raczej nie wyjdzie. Wydaje mi się, że to jest zły kierunek, ale kibicuję każdej inicjatywie". Czytaj więcej

Niektórzy z komentujących, również na jego profilu FB, doszukują się zazdrości o wynik wyborów prezydenckich. Robert Biedroń otrzymał zaledwie niewiele ponad 2 proc. głosów. Jeszcze w kampanii prezydenckiej nie brakowało opinii, że start Trzaskowskiego w wyborach zabrał mu trochę głosów.

Czy Polacy ufają Biedroniowi

A jeszcze nie tak dawno Biedroń mógł pociągnąć za sobą tłumy. W 2017 roku jeden z sondaży dawał mu aż 26,5 proc. poparcia, wielu Polaków chciało go na prezydenta RP. A potem zastanawiało się, co poszło nie tak.
Dziś, według najnowszego sondażu IBRIS dla Onetu o zaufaniu do polityków, z wynikiem 20,5 proc. Robert Biedroń plasuje się dopiero na 12. miejscu – za Krzysztofem Bosakiem i Pawłem Kukizem, o prezydencie Dudzie z rekordowym wynikiem 52,2 proc. nie wspominając. Rafał Trzaskowski zajął w tym sondażu 3. miejsce (43,5 proc.).
Sondaż pokazał za to, że Robert Biedroń jest w czołówce polityków darzonych najmniejszym zaufaniem. "Nowym liderem tego niechlubnego zestawienia został Zbigniew Ziobro z wynikiem 57,9 proc. Tuż za nim znalazł się Jarosław Kaczyński – 57,8 proc. oraz Robert Biedroń – 57,1 proc." – podsumowuje Onet.
Ataki w gronie sił opozycji tym bardziej nie pomagają. Biedroń mógłby to wyczytać z niejednego komentarza na swoim profilu FB.
"Z wielkim zainteresowaniem śledziłem pana karierę polityczną i nie ukrywam, że trzymałem za pana kciuki. Milionom Polaków dawał pan ogromną nadzieję na korzystne zmiany naszej sceny politycznej. (...) [Ale] Przestało panu zależeć na celach które wyniosły pana na piedestał i na tych wszystkich którzy na pana liczyli" – podsumował jeden z internautów.
"Panie Robercie, liczyliśmy na pana zwycięstwo, bo oczekiwaliśmy nowej jakości polityki. Bez bzdurnych awantur, szukania winnych. Niósł pan świeżość, uśmiech i energię. W ostatnim czasie oklapł pan na stołku i robi wszystko, od czego pana wyborcy chcieli uciec. To nie jest ta nowa równościowa polityka. To jest znane wszystkim Polakom pogłębiające się polityczne bagno" – zauważył kolejny.
A podobnych jest dużo więcej.