
Niemcy pokonani. Podobnie jak w 2009 roku w Chorwacji, także i w Belgradzie w dramatycznych okolicznościach Polacy wyeliminowali z turnieju swoich zachodnich sąsiadów. Teraz musimy trzymać kciuki za Szwedów w meczu z Duńczykami. Pasuje nam też remis. Czy jednak mamy podstawy, by mieć jakiekolwiek nadzieje? Oba kraje już kiedyś sobie pomogły. Na piłkarskim Euro 2004 w Portugalii w ostatnim meczu grupowym zremisowały ze sobą 2-2. To był jedyny możliwy wynik, który dawał awans obu skandynawskim krajom, a z rozgrywek eliminował Włochów.
REKLAMA
Mecze Danii ze Szwecją i Włochów z Bułgarią odbywały się dokładnie w tym samym czasie. Piłkarze z Italii po wielkim wysiłku wyszarpali w końcówce wygraną 2-1. Schodzą z boiska, pytają o wynik rywali i dowiadują się, że tam jest 2-2. Specjalnie nie są zdziwieni.
Zresztą przez skandynawskim meczem większość bukmacherów wycofała swoje zakłady. A na samym stadionie, na samym początku telewizyjnej relacji kamera pokazała skandynawskich kibiców z wielkim transparentem o treści "2-2! And Speghetterians are out". Dwie godziny później tak też się stało.
Duńczycy są już niemal pewni, że wygrają z o nic już nie grającymi Szwedami. Tym bardziej, że dla nich ten mecz jest jak ćwierćfinał. Wygrają i są w najlepszej czwórce. Żadnych kalkulacji, podglądania rywali.
Jeszcze wczoraj któryś z tamtejszych dziennikarzy wpadł na niecodzienny pomysł. Próbował przekazać Bogdanowi Wencie ... sześciopak serbskiego piwa. Trener Polaków daru nie przyjął. Co złośliwsi internauci już komentują, że to było za mało na całą polską drużynę. Na grupę wielkich jak dąb chłopaków.
Zresztą nawet, gdyby jakimś cudem Polska wygrała a Dania nie odniosła zwycięstwa, jest jeszcze zagrożenie kolejne. Serbia, która po takich rozstrzygnięciach byłaby już pewna pierwszego miejsca w grupie, po 20 gra z Macedonią. Sąsiadem, który ma jeszcze realne szanse na kwalifikacje do igrzysk. Z obozu Polaków dochodzą głosy, że nie wierzą w uczciwość Serbów. Że tam może być remis. Albo ich porażka. A oni znają ten światek. Znają tych ludzi.
Gdybym jednak miał konto u internetowego bukmachera, obstawiłbym w tej chwili Duńczyków i remis albo wygraną Macedonii w meczu z Serbami. Ci ostatni są już bowiem pewni awansu z pierwszego miejsca. A kolegom z Bałkanów nie wypada nie pomóc.
Serce jedno, kalkulacja drugie.
