
Kierowca, który w czerwcu spowodował w Warszawie na trasie S8 tragiczny wypadek, wyszedł na wolność. Portal braci Karnowskich wPolityce dopatruje się motywów politycznych decyzji sędziego.
REKLAMA
Jak podaje serwis, na przedłużenie tymczasowego aresztu nie zgodził się Piotr Gąciarek, znany z antyrządowych wypowiedzi. Ma to być według portalu bliskiego PiS wpływowy działacz stowarzyszenia sędziów Iustitia, krytycznego wobec pisowskich reform sądownictwa.
Jak twierdzi serwis, brak jeszcze pisemnego uzasadnienia tej decyzji, ale mają się w nim podobno znaleźć treści, które cechują narrację Iustitii. Sędzia miał powoływać się na kwestie związane z konstytucją. Uznano, że kierowca nie będzie wpływał na świadków i nie ucieknie z kraju, ze względu na to, że ma dzieci.
Warto tu zaznaczyć, że areszt tymczasowy nie jest karą, ale środkiem zapobiegawczym, który ma ułatwić pracę śledczym lub uchronić społeczeństwo przed dalszymi przestępstwami popełnianymi przez daną osobę. Jeśli jednak np. zebrany materiał jest już wystarczający, co do zasady powinno zwalniać się ludzi z aresztu tymczasowego do czasu, aż usłyszą prawomocny wyrok i pójdą do zakładu karnego.
Dodajmy, że Polska jest krytykowana przez instytucje UE, Radę Europy i organizacje chroniące prawa człowieka za zbyt częste i długotrwałe wykorzystywanie aresztu tymczasowego.
Portal Karnowskich argumentuje natomiast, że sam sędzia Gąciarek jest znany ze swoich "antyrządowych wypowiedzi i ostrych komentarzy", których nie szczędzi rządzącym. "Wiele na to wskazuje, że i tym razem w jego uzasadnieniu znalazły się podobne treści" – czytamy.
Do tragicznego wypadku z udziałem autobusu miejskiego doszło w Warszawie 24 czerwca. Autobus należący do firmy Arriva przerwał barierki i runął z wiaduktu. Przegubowy pojazd dosłownie rozerwał się na pół. Jak się okazało, kierowca był pod wpływem amfetaminy. Zastosowano wobec niego areszt tymczasowy.
źródło: wPolityce
