
Jest reakcja Rosji na wniosek Prokuratury Krajowej, która domaga się aresztu dla trzech osób. To kontrolerzy ruchu, którzy pełnili w kwietniu 2010 służbę na lotnisku w Smoleńsku.
REKLAMA
– Odnosimy się negatywnie do zarzutów Polski dotyczących katastrofy samolotu 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem, w której zginął prezydent Lech Kaczyński – powiedział rzecznik prezydenta Rosji, Dmitrij Pieskow.
Przedstawiciel strony rosyjskiej dodał, że nie wie, czy strona polska zwróciła się do prokuratury generalnej w Rosji z wnioskiem o aresztowanie kontrolerów lotów z lotniska Siewiernyj w Smoleńsku.
Przypomnijmy: w środę wieczorem pojawiła się informacja o wniosku o tymczasowy areszt trzech kontrolerów, którzy w 2010 roku pełnili służbę na lotnisku w Smoleńsku. Ma to być pierwszy krok do wydania międzynarodowego listu gończego.
Prokuratorzy uważają, że podejrzani zezwalając na zniżanie się samolotu i próbne podejście do lądowania pod Smoleńskiem przewidywali, że może dojść do katastrofy i się na nią zgodzili. A następstwem tego była śmierć wielu osób.
W katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 r. zginęło 96 osób. Wśród nich byli prezydent Lech Kaczyński z małżonką czy ostatni prezydent na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Samolot rozbił się podczas próby lądowania.
Źródło: Wirtualna Polska
